Zastanawiałem się dzisiaj nad programami partnerskimi. Całkiem ciekawa rzecz, widząc reklamy rzeczy, które i tak chcemy kupić, możemy je nabyć przy okazji dając zarobić właścicielowi portalu, z którego korzystamy często. Jak właściciel dba o serwis i nie wrzuca na niego mnóstwa reklam, żeby na siebie zarabiał, to często pojawiają się takie pomysły, jak "dotacje". Trzeba wtedy własny hajs dawać, tylko na serwer i domenę, co można rozwiązać w zupełnie inny sposób - tak by wilk był syty, a i owca cała.

Po raz trzeci w moim krótkim życiu zmuszony jestem zakupić laptopa. Tym razem w końcu za swoje pieniądze. Mam jednak problem z wyborem odpowiedniego modelu i mam nadzieję, że pomożecie mi wybrać coś najbardziej sensownego. Wymagania mam niestety spore, ale za to jestem dość elastyczny jeżeli chodzi o cenę (tak w okolicach 3 000zł chciałbym wydać).

Koniecznie potrzebuję nowej klawiatury. W mojej starej ze złości wyrwałem kabel, a teraz muszę pracować na antyku, który swoje już przeszedł i jest strasznie niewygodny, do tego hałasuje, a wciśnięcie klawisza wymaga niemałej siły. Odwiedziłem więc portal ceneo.pl, z którego czerpię większość informacji dot. cen wszelkiego rodzaju sprzętu. Kilka modeli zwróciło moją uwagę, ale najbardziej zainteresowały mnie dwa modele: Microsoft Natural Ergo 4000 (B2M-000) oraz Logitech Deluxe 250 (967642-0100), których cena waha się od 150zł (w przypadku klawiatury Microsoftu) i 25zł (w przypadku klawiatury Logitecha) do... 100000zł (słownie: sto tysięcy złotych ;-) ).

Z tego co pamiętam, to GoldenLine.pl był portalem dla specjalistów, Można było na nim nawiązać nowe kontakty, podyskutować na forum i tak dalej. Tak przynajmniej było kiedyś, bo dzisiaj GoldenLine jest po prostu kolejnym portalem społecznościowym na poziomie naszej-klasy czy innego myspace.

Podczas kolejnego oglądania genialnego musicalu Hair naszły mnie przemyślenia związane z nietolerancją. A w związku z zainteresowaniami od razu połączyłem temat nietolerancji wraz z rozwojem Internetu oraz ogólnodostępnych innych mediów (prasa, radio, ale przede wszystkim telewizja). Doskonale jestem w stanie zrozumieć niechęć do czarnych, białych, wyznawców innych religii etc. parędziesiąt lat temu. Wtedy było to coś nowego, coś co mogło faktycznie budzić lęk czy grozę. Ale w dzisiejszych czasach?

mocp jest moim ulubionym odtwarzaczem muzyki na Linuksa, który ma jedną, dość sporą wadę - lubi się sam z siebie wykrzaczyć. Ostatnio po otworzeniu go od razu pojawiał się błąd FATAL_ERROR: Can't send() int to the server. Całe szczęście nie jest poważny - aby ponownie móc słuchać muzyki za pomocą mocy wystarczy wyczyścić cache programu (rm -rf .mocp/cache), najlepiej z konta roota.

Projekt Arch Bounty był bardzo ciekawym projektem, który niestety dość szybko umarł. Z tego co pisze Dusty nie cieszył się po prostu zbyt wielką popularnością, a przez ten cały okres czasu była tylko jedna dotacja, więc autor projektu nie przywróci do życia. Szkoda, bo jakby to odpowiednio zareklamować i jakoś elegancko ułożyc, to kto wie - może coś ciekawego mogłoby z tego wyniknąć.

Równe dwa tygodnie temu, w poniedziałek 4 stycznia zebrało mi się na przemyślenia. Ogólnie podsumowałem sobie zeszły rok i zastanawiałem się jak sprawić, aby ten był lepszy. Jednym ze wniosków w ramach szukania oszczędności było rzucenie palenia.

Hurd jest jądrem systemu tworzonym przez ekipę Richarda Stallmana. Pierwotnie Hurd miał być jądrem systemu GNU (GNU/Hurd), ale jak wiemy niejaki Linus Torvalds nieco pokrzyżował te plany wypuszczając do Sieci kod Linuksa.

Pomimo tego, że Hurd nie zdobył praktycznie żadnych użytkowników i tylko niewielka część ludzi w ogóle wie o czymś takim jak Hurd, developerzy dalej nad nim pracują, 2 miesiące temu pojawiła się nawet stabilna wersja L1. Zostały nawet wydane, dotąd na ogół jedynie "linuksowe", dystrybucje oparte o jądro Hurd - są to: Debian GNU/Hurd, Gentoo, Bee GNU/Hurd. Do tej jakże uprzywilejowanej listy dołączył również Arch Linux... Hurd znaczy.

Po raz kolejny zmuszony jestem zaprezentować Wam błąd w systemie Debian Sid, który tym razem związany jest z pakietem console-tools. Nie mam pojęcia skąd się wziął, nie przypominam sobie, abym robił cokolwiek ciekawego na komputerze, aktualizuję go też dość rzadko (rzadko - raz na tydzień, dwa). Ogólnie system ostatnio wariuje.