Dzisiaj musiałem się zmierzyć ze stosunkowo częstym problemem, jakim jest konieczność podzielenia pliku na kilka mniejszych partów. Miałem jeden obraz .iso, który ważył ponad 4,2GiB, a pendrive przyjmował jedynie 4GiB, więc około 200MiB nie wchodziło. Ponieważ nigdy wcześniej nie musiałem dzielić plików, nie miałem dostępu do Internetu i nie wiedziałem o istnieniu jakiś narzędzi służących do tego w pakiecie base czy core (przypominam - Arch Linux), było wesoło.

Mam ja sobie laptopa na którym zainstalowany jest system Arch Linux. Jakiś czas temu przestał w nim działać napęd, jednakże nie przejmowałem się tym zbytnio - system działa elegancko, ja płyt nie używam praktycznie w ogóle, więc cóż to za strata. Jednakże teraz powoli Arch zaczyna odmawiać posłuszeństwa. Wszystko niby chodzi jak marzenie, prócz jednego, ale jakże ważnego elementu - pacmana.

Zespół portalu nasza-klasa.pl stworzył podstronę bezpieczeństwo na której znajdują się różne porady związane z "niebezpieczeństwami" czyhającymi na biednych ludzi w Internecie. Informacje zostały podzielone m.in. ze względu na wiek (znajdziemy uwagi do dzieci, młodzieży czy rodziców). Szczególnie wartościowe są informacje dla najmłodszych (chociaż komiksy mnie rozbawiły, szczególnie zespół NK.pl przedstawiony jako "obrońcy").

Często w mojej głowie pojawiają się genialne pomysły na zarobek. Zazwyczaj przychodzą w chwilach najmniej oczekiwanych (na przykład przed chwilą podczas wyjścia z psem na papierosa w deszczu) i często umierają po 30 minutach.

Została wydana książka, o której pisałem nie tak dawno. Arch Linux Handbook w wersji książkowej ma być o wiele wygodniejszy dla młodych Archerów.

Osoby stosunkowo nowe w świecie technologii open source i alternatywnych systemów operacyjnych (głównie Linux) często siedzą i głowią się nad tym, którą dystrybucję Linuksa wybrać, co według mnie nie ma większego sensu. W tym wpisie chciałbym przedstawić kilka najważniejszych różnic pomiędzy dystrybucjami Linuksa, obalić mit "jak coś nie działa, to zmień dystrybucję" oraz wskazać pewną drogę dla początkujących (pamiętając o notce Linux nie jest dla każdego).

Dzisiaj zmieniłem ISP-a. Zrezygnowałem z usług świadczonych przez TP SA i zaprzyjaźniłem się z Netią. Linie te same, jednakże oferta jest o wiele bardziej atrakcyjna. Wszystko miało wyglądać w ten sposób: podpisujemy umowę (już dawno podpisana), 1 października dostajemy modem, konfigurujemy go i już. Wszystko w teorii powinno działać tego samego dnia. Niestety - nie działa (efektem tego jest ten wpis).

Pojawił się nowy, lecz nie nowoczesny, pomysł związany z rozwojem dystrybucji Arch Linux. Allan McRae (jeden z członków zespołu developerów Archa) opisał dziś na swoim blogu projekt Arch Bounty.

Pamiętacie, jak zaczynaliście interesować się alternatywnymi systemami operacyjnymi? Kiedy po raz pierwszy usunęliście partycję z Windowsem i postanowiliście poświęcić swój komputer OS-owi, którego maskotką jest Tux? Ja jak przez mgłę, ale pamiętam.

Kilka dni temu zauważyłem, iż nowa osoba postanowiła śledzić moje poczynania na blipie. Nie zdziwiłem się zbytnio, jednakże login nic mi nie mówił - pod pseudonimem "spine" nie kryje się żaden mój znajomy. Zatem w celu identyfikacji owego "śledzia" (ostatnio strasznie popularne słowo ;-) ) przeszedłem na dashboard i kliknąłem w odnośnik znajdujący się w menu. Okazało się, że to jakiś zespół dodaje do śledzonych mnóstwo osób, w celu rozreklamowania się.