To tylko wstęp do mojego pewnego pomysłu, który miałby wykorzystać tytułową potęgę, klasyczny "ciąg dalszy" nastąpi w przeciągu kilku dni.
Tak sobie ostatnio pomyślałem, że moc Internetu jest wręcz nieograniczona. Ilość informacji, które w większym bądź mniejszym stopniu są opiniotwórcze jest mnóstwo. Mamy dostęp do takich portali, które tworzone są przez dana grupę osób, gdzie praktycznie nikt "z zewnątrz" nie może wcisnąć swojego poglądu na dany temat (redakcja) oraz wortale jak np. Jogger czy tematyczne fora dyskusyjne, gdzie dosłownie każdy może wyrazić swoją opinię. Coraz częściej sam się łapię na tym, że jak mam problem - nawet zdrowotny, to zanim sięgnę po opinię "specjalisty" (czyli lekarza pracującego w pobliskiej przychodni), to wpiszę mój problem w wyszukiwarkę internetową i poczytam co ludzie na ten temat wypisywali.