No dobra, stało się coś czego nie rozumiem i będę wdzięczny jak ktoś z braci Joggerowej mi pomoże. Zaktualizowałem sobie system, kilkanaście aktualizacji - nic szczególnego. W tym update Firefoksa, oczywiście aptitude i te inne ludki nie piszą dokładnie jaka wersja. Po aktualizacji stało się coś dziwnego.

No dobra, przyznam że wiedziałem o tym, iż występuje coś takiego jak banshee.exe, ale byłem przekonany że to jakiś Windowsowy port czy coś. A tego typu zwroty to tylko krytyka dotneta/MONO i fanatyków (nie zwolenników - fanatyków) wolności. Zajrzałem sobie dziś w htopa i widzę taki oto proces: mono /usr/lib/banshee-1/Banshee.exe. Hm, no spoczko - wygląda to dość zabawnie. Ale zaciekawiło mnie co jeszcze znajdę w folderze /usr/lib/banshee-1. A znalazłem nawet dll'ki! ;-)

Przez filtr gmaila przedziera się mail o tytule Google Lottery headquarters który to twierdzi, że wygraliśmy. Oto pełna treść maila:

Przyznam szczerze, że ostatnie wpisy dot. głównie procesu TBP oraz tego, że Rapidshare będzie udostępniało prywatne dane użytkowników na prośbę urzędu mam dość dziwne myśli - być może to przez kaca, a być może przez wysoką temperaturę.

Swego czasu wraz z Wafelem namawialiśmy wszystkich, aby olali żółtą żabę i skorzystali z Picoodle! albowiem jest o wiele szybsze, nie usuwa zdjęć i tak dalej.

Grzecznie siedzę sobie wieczorem przy komputerze starając się nie robić nic konkretnego. Powiem więcej - powoli zbierałem myśli ku temu, aby położyć się spać, niemniej pewien link zmienił me najbliższe plany, albowiem wpadłem w nagły atak śmiechu. Był on na tyle potężny, że postanowiłem się nim z Wami podzielić.

Bywa, że czasem chcemy zabić odrobinę czasu. Nie lubimy gier, nie chce nam się rozmawiać ze znajomymi - siedzimy i się nudzimy. Głównie właśnie chęć zabicia czasu przyciąga ludzi do Omegle, wortalu którego nie da się jednym zdaniem opisać.

Napisałem ostatnio wpis o tym, iż szukam gry typu Magic the gathering na Linuksa. Odzewu jak widać - zbyt wielkiego nie ma. Sam też nic ciekawego nie znalazłem. Bo źle szukałem!

Kurcze. Wstaje sobie człowiek jak zwykle w innym świecie, gdzie polityka aktualnie niezbyt dociera, a tu na Joggerze informacje o jakiejś żałobie. Nie interesuje mnie ilu ludzi umarło, dlaczego stało się tak a nie inaczej, oraz kto dokładnie pożegnał się z życiem, zostawił rodzinę, dzieci, psy, koty i świnie bądź krowy. Mnie tylko zastanawia dlaczego tak wielu ludzi się tak tym przejmuje (na Joggerze).

Kurde, przez głupie gry online naszła mnie ochota na zagranie w karciankę a'la magic the gathering. Wiem, że jest kilka tego typu gier, ale niezbyt pamiętam tytuły, ale i tak wszystkie są na Windowsa. Zatem droga braci Joggerowa, czy istnieje jakaś karcianka bądź gra podobna na Linuksa? Albo chociaż jakiś freeware, który będzie działczył pod wine? Będę wdzięczny za wszelkie wskazówki.