Mam ostatnio myśli niemalże filozoficzne. Całe szczęście są one w moim stylu (czyli nic głębszego), bo w przeciwnym przypadku musiałbym zacząć się martwić sam o siebie.

Zastanawia mnie jedna rzecz - mianowicie deska klozetowa. A raczej przywiązanie kobiet do tegoż przedmiotu - jest ono conajmniej dziwne!

Bogactwo, sława, piękne panie czy tam panowie i raz jeszcze bogactwo - to są proste marzenia większości społeczeństwa, nie tylko polskiego. Przyznam szczerze, że pop-kultura to temat daleki od moich jakichkolwiek zainteresowań, kompletnie nie śledzę losów artystów (muzycy, wokaliści, aktorzy) i niezbyt mnie to interesuje. Ale czasami szum wokół kogoś jest tak wielki, że nawet do mnie dojdzie. O kim mowa? Ano o niejakim/niejakiej Jeffrey Star. Aby sobie ułatwić robotę, będę o tym pisał w trzeciej osobie. Nie do końca chcę przez to pokazać, że to nie jest człowiek, tylko po prostu nie wiem jak to woli, aby się do tego zwracać - per Pan czy też per Pani. Idę więc na kompromis - to Jeffrey.

Korzystam z dobrodziejstw serwisu last.fm od 27 VIII 2007. Przez ten czas przesłuchałem ponad 17k utworów zagranych przez około 200 wykonawców. Last.fm zawsze był moją swoistą biblią (prawie jak nnm.ru) - znalazłem dzięki niemu mnóstwo ciekawych zespołów, których płyty następnie kupowałem za pośrednictwem różnych internetowych sklepów (większość niestety nie zostala zarejestrowana przez lasta, albowiem miałem taki okres, że nie skrobałem - tylko szukałem).

Czytając wpis sznika traktujący o jego pierwszej i zapewne ostatniej jeździe bez biletu czy tam załadowanej karty miejskiej (niezbyt wiem o co chodzi, bom nie z Warszawy, ale to chyba taka migawka, czyli bilet imienny) trafiłem na świetny link.

W Ubuntu 8.10 strasznie wkurzał mnie fakt, iż Exaile truło cały czas, że jest nowa wersja. KIlka tygodni - nowa wersja nie pojawiła się w repozytorium tej dystrybucji. Ja - jako człowiek leniwy - nie skompilowałem sobie sam - czekałem.
Niemniej przyszedł taki dzień kiedy to zaktualizowałem swoje Ubuntu do wersji testowej, oznaczonej numerkiem 9.04. Wszystko póki co śmiga ładnie, raporty błędów wyskakują coraz rzadziej - elegancja. Może to dlatego, że programów "beta" zbyt wiele tam nie ma, ale...

No w końcu doczekaliśmy się nowej wersji mojego ulubionego WM-a. Od pewnego czasu korzystałem już z wersji testowych i wyjątkowo mi się spodobało. Dlaczego? Przejrzyjcie Xfce 4.6 Tour po angielsku, bądź "tłumaczenie metodą chałupniczą" trójkąta.

Nie czekaj, tylko ściągaj!

... że posiadam Ubuntu 9.04 czyli wersję testową gdzie powinno znajdować się aktualne i być może niestabilne oprogramowanie, a Pidgin którego posiadam oznaczony jest wersją 2.5.3, gdzie na stronie widnieje informacja, że najnowszy Pidgin ma numerem 2.5.4.

Czy w tym Ubuntu ktoś w ogóle zajmuje się repo? Exaile kilka tygodni mi pluło, że jest nowa wersja - zniknęło dopiero po update do 9.04!

Wychodząc wczoraj z domu stwierdziłem, że zrobię sobie aktualizację Ubuntu 8.10 do testowej wersji 9.04. Stwierdziłem, że jak się popsuje to i tak nic wielkiego się nie stanie, wiec niech się dzieje wola nieba! ETA była koło 3h + czas na instalację, akurat w tym czasie miałem wracać do domu, więc wszystko idealnie.

Dla wszystkich miłośników teorii spiskowych Wikileaks ujawnił jakieś tam dokumenty dotyczące historii najnowszej, które nie są tajne, ale i tak są. O co chodzi? Mnie nie pytaj, ja tylko przeczytałem niusa, którego chcę przekazać dalej (znajdziecie tam bezposrednie linki do Wikileaks i będziecie mogli czytać do usranej śmierci, albowiem tych raportów jest 127k stron. Miłego odkrywania "prawdziwego świata", ja będę sobie dalej żył w słodkiej niewiedzy, truł się dymem papierosowym, niszczył sobie wątrobę i świetnie się bawił.

No, no! Nie wiedziałem, że Jogger jest na tyle popularny, aby wypuścić własnę linię wózków spacerowych dla dzieci! wózki Jogger - nieźle Sparrow. ;-)