14 Gru 2007
Przyszedł taki czas w moim życiu, że muzyka samo zło^TM przestała mnie zaspokajać. Kolejny facet wyjący do mikrofonu, że religia to zło przy radosnych dźwiękach ostrej gitary i nawalania na oślep po bębnach nie podobał mi się. Musiałem poszukać kolejnej porcji muzyki dla mojego chorego umysłu.
Przypomniałem sobie wtedy, że dawno, dawno temu, kiedy żyły elfy, powstał zespół Shaman, przekształcony później w Korpiklaani.
To właśnie Korpiklaani przez parę dni bez przerw leciało mi prosto do mózgu niszcząc kolejne szare komórki. Radosne zło spodobało mi się i postanowiłem wyruszyć na niebezpieczną przygodę w poszukiwaniu kolejnej muzyki, przy której będę mógł poimprezować z wikingami (folkmetal, vikingmetal).