06 Sie 2007
Zrezygnowałem z Debiana. Po 30 minutach czekania, aż się uruchomi + kilka pozostałych wad, stwierdziłem, że jednak to nie jest system dla mnie. Później przyszła pora na Gentoo, jednak przez własną głupotę schrzaniłem instalację 3 razy (najpierw przypadkowo źle skonfigurowane jądro, później zamiast /dev/sda1 wpisałem /deb/sda1, a za 3 razem znów był jakiś problem wynikły z mojej winy). Stwierdziłem, że za głupi jestem na Gentoo i może poczekać, w końcu moja wiedza nt. Linuksa jest jednak znikoma. ;-)
Zainteresowałem się dzięki Muaarthinosowi Linuksem Frugalware. Przeraziłem się, gdy zobaczyłem, że jest 6 płyt, lub 2x DVD, całe szczęście jest też obraz płyty netinstall.
Instalacja jest dziecinnie prosta, podobna do instalacji Arch Linuksa, jednak nie można edytować plików konfiguracyjnych.
Dociągnąłem kilka pakietów i mogłem się cieszyć systemem ze środowiskiem graficznym XFCE (podczas instalacji wybieramy oczywiście).
Na razie jestem zadowolony. Jednak mam małe TODO:
Zrobić dźwięk- Zainstalować sterownik do graficznej ze źródeł
- Doinstalować potrzebne programy
- Wybrać środowisko graficzne
- Lepiej zapoznać się z Pacmanem
