Dla wszystkich tych, którzy dali się omamić hasłami PO pod tytułem "obniżymy podatki! Wprowadzimy podatek liniowy!" serdecznie gratuluję głosowania na partię, która planuje zwiększyć podatek VAT do 25. Z tej okazji będziemy mieli jeden z najwyższych podatków VAT w Europie (tylko Dania i Szwecja mają 25% podatku VAT) przy śmiesznych zarobkach w porównaniu do państw Europy Zachodniej.

Nad tym jaki finał będzie piękny można było usłyszeć wszędzie. Każdy zachwycał się, że obie drużyny zrobią dosłownie wszystko, aby ich drużyna zdobyła tytuł mistrzów świata. I w sumie mieli rację, szkoda tylko, że zamiast piłki nożnej oglądaliśmy MMA. Tutaj kopnie, tam z łokcia, tu pociągnie - i tak za każdym razem gdy tylko drużyna przeciwna zbliżała się do bramki. Zarówno Hiszpania jak i Holandia strasznie mnie zawiodły, a już najbardziej załamałem się gdy pod koniec dogrywki Hiszpania strzeliła bramkę na 1:0 fundując sobie tym samym wygraną.

Ogólnie rzecz biorąc te mistrzostwa można uznać za średnio udane. Z drużyn afrykańskich najdłużej walczyła Ghana i chwała jej za to, jednak największą niespodzianką okazał się Urugwaj, który podziwiam i liczę na niego za 4 lata w Brazylii. Może przy swojej publiczności, oby bez tych cholernych wuwuzeli, drużyny ameryki południowej poradzą sobie lepiej, szczególnie Argentyna, która przegrała z Niemcami 4:0...

Co prawda nie mam w zwyczaju pisać o wydarzeniach muzycznych na łamach tego bloga, jednakże chciałbym dzisiaj powiedzieć kilka słów o wczorajszej freestylowej Bitwie o Mokotów. Wydarzenie to było dość znaczące, gdyż była to pierwsza freestylowa bitwa, która transmitowana była live za pośrednictwem radia - a dokładniej dzięki rozgłośni Radia Euro. Bitwę można było obejrzeć na stronie głównej, bądź też posłuchać w radiu (w Łodzi na częstotliwości 107,30Hz). Jako iż miałem przyjemność słuchać wszystkich walk od początku do końca pragnę podzielić się moimi wrażeniami oraz pewnymi przemyśleniami z nim związanymi.

Kilka tygodni temu moi dziadkowie dali się nabrać na 300 zł od firmy "Spół Dom". Przedstawiciele tej niby "firmy" sprzedają super drzwi po rozsądnej cenie i wkręcają staruszków na wpłacenie zaliczki. Z tego co widzę to sporo osób dało się nabrać - przede wszystkim w podeszłym wieku. Firma przedstawiła się, że są z Żyrardowa ul. Borówkowej 23. Właściciel przedstawia się jako Rafał Michalik, ale zapewne nie jest to jego prawdziwe nazwisko.

Równe dwa tygodnie temu, w poniedziałek 4 stycznia zebrało mi się na przemyślenia. Ogólnie podsumowałem sobie zeszły rok i zastanawiałem się jak sprawić, aby ten był lepszy. Jednym ze wniosków w ramach szukania oszczędności było rzucenie palenia.

Gdzie się człowiek nie ruszy, to wszędzie można przeczytać, jaki to Linux jest bezpieczny i odporny na wirusy. Dzisiaj, dzięki rozmowie z Wafelem odkryłem skąd tak naprawdę wzięło się to "bezpieczeństwo".

Odkąd przestałem zażywać tabaki bardziej skupiłem się na innych wyrobach tytoniowych. Przede wszystkim zacząłem palić częściej papierosy (teraz to główne źródło nikotyny), czasem popalałem i popalam cygaretki, a jak dobrze mi się wiedzie, to kupuję sobie jakieś ręcznie robione cygarko i siadam z nim przy kawie. Niemniej dalej tytoń to dla mnie coś więcej jak zwykła używka - tak samo jak kawa. To chwila relaksu, wyciszenia itd. Dlatego też szukam dalej innych bezdymnych tytoniowych używek.

Mam ostatnio myśli niemalże filozoficzne. Całe szczęście są one w moim stylu (czyli nic głębszego), bo w przeciwnym przypadku musiałbym zacząć się martwić sam o siebie.

Zastanawia mnie jedna rzecz - mianowicie deska klozetowa. A raczej przywiązanie kobiet do tegoż przedmiotu - jest ono conajmniej dziwne!

Od ostatniego zbioru mojej muzyki trochę minęło. Nie było sensu - niewiele się zmieniło. Ostatnio jednak nastąpił "przełom" - wywaliłem całą muzykę o kwalicie <320kbps. Muzyki trochę ubyło, ale nie narzekam. :-)

Zakupiłem dzisiaj 2l butelkę napoju o wdzięcznej nazwie "MAXX!", stwierdzając, iż jeżeli podtytuł mówi "zawiera taurynę i kofeinę" oraz kosztuje 4zł, to może być dobre. ;-)
Złe nie jest i faktycznie zawiera trochę tego wszystkiego "pobudzającego".