W okolicach 28 września do mych drzwi zapukał kurier i wręczył mi lśniącą Nokię E52, która od tego dnia miała stać się moim telefonem na okres umowy, czyli dwóch lat. Telefon ten wybrałem dość szybko, miałem niewielkie wymagania: dobra bateria, klasyczny wygląd (absolutnie dotykowy, po kilku miesiącach z Samsungiem Avilą nie wezmę żadnego dotykowego telefonu) i WiFi. No i oczywiście najlepiej, żeby był za złotówkę z abonamentem (dość sporym abonamentem swoją drogą).

Po zamówieniu telefonu wyruszyłem w poszukiwania jakichkolwiek dodatkowych informacji o nim, poza tym, że ma "najlepszą baterię na rynku". Opinie w Internecie trochę mnie przeraziły, mnóstwo osób wypowiadało się bardzo krytycznie o tym telefonie. Byłem wręcz przekonany, że telefon albo poleci do komisu, albo zgodnie z prawem konsumenta "rozmyślę" się i wybiorę inny. Całe szczęście dałem mu szansę i stwierdzam, że jest do dobry telefon.

Nigdy nie miałem Nokii. Moim pierwszym telefonem był Siemens, potem kilka Sony Ericsonów no i ten nieszczęsny Samsung Avila o którym wspomniałem na początku. W Nokiach przerażał mnie Symbian na którego ciągle ktoś narzeka - a to że jest wolny, a to że się zawiesza. Póki co system działa dość szybko, kilka zwiech udało mu się zaliczyć, ale dość krótkich i raczej w mojej winy (za dużo rzeczy chciałem zrobić na raz i telefon dostał lekkiej zadyszki). Podobno zaktualizowany Symbian w Nokii E52 jest o niebo lepszy od tego w E51. Nie mam niestety porównania.

Telefon jest wykonany bardzo solidnie, wygląda również nie najgorzej. Zastanawia mnie tylko czemu tylna klapka zabezpieczająca baterię jest wykonana z przedziwnego, chropowatego materiału, który zupełnie nie pasuje do reszty. W tych kilku tygodniach telefonowi zdarzyło się parę razy upaść z wysokości ~metra, nic się nie porysowało, nic nie wyskoczyło, wszystko działa.

Miałem kilka problemów z przyzwyczajeniem się do jego obsługi, ale jak już pisałem - nigdy wcześniej nie miałem Nokii. Po kilku dniach zapomniałem o jakichkolwiek problemach. Obsługa telefonu jest bardzo prosta i nikomu nie powinna przysporzyć większych problemów.

Podobno jednym z mankamentów jest antena, która umiejscowiona jest w dolnej części telefonu przez co podczas rozmowy możemy stracić kilka kresek zasięgu. Nie spotkałem się z tym problemem, zasięg mam bardzo dobry gdziekolwiek bym nie był (Era). Być może na obrzeżach miast czy na wsi będzie z tym problem, ale bądźmy szczerzy - tam każdy telefon w każdej sieci ma problem z zasięgiem.

Podobno bateria jest jedną z największych zalet tego telefonu. Od owego 28 września telefon ładowałem raz. Był kilka razy doładowywany przez 15-20 minut przez USB jak wrzucałem na niego pliki (może 3 razy), więc wynik całkiem niezły. Od wczoraj mam 2 kreski i pomimo tego, że cały czas mam włączone WiFi, a podczas podróży służy mi jako odtwarzacz MP3 bateria twardo się trzyma. Sprawdzę kiedyś ile wytrzyma przy absolutnym minimum użycia, podejrzewam że 2-3 tygodnie spokojnie.

Osobom, które używają telefonów komórkowych do dzwonienia i pisania SMSów telefon ten mogę śmiało polecić. Brakuje mu z pewnością jakiś ficzerów, być może ma słaby aparat i kamerę, a przeglądanie Internetu nie jest mega wygodne (ja osobiście korzystam z WiFi na kiblu czytając wiadomości i tyle), więc gadżetomani i ludzie bardziej zafascynowani nowoczesną technologią ode mnie nie będą zadowoleni z Nokii E52.