11 Paź 2010
Moja Nokia E52
Kategorie: Hardware | 13:15:09W okolicach 28 września do mych drzwi zapukał kurier i wręczył mi lśniącą Nokię E52, która od tego dnia miała stać się moim telefonem na okres umowy, czyli dwóch lat. Telefon ten wybrałem dość szybko, miałem niewielkie wymagania: dobra bateria, klasyczny wygląd (absolutnie dotykowy, po kilku miesiącach z Samsungiem Avilą nie wezmę żadnego dotykowego telefonu) i WiFi. No i oczywiście najlepiej, żeby był za złotówkę z abonamentem (dość sporym abonamentem swoją drogą).
Po zamówieniu telefonu wyruszyłem w poszukiwania jakichkolwiek dodatkowych informacji o nim, poza tym, że ma "najlepszą baterię na rynku". Opinie w Internecie trochę mnie przeraziły, mnóstwo osób wypowiadało się bardzo krytycznie o tym telefonie. Byłem wręcz przekonany, że telefon albo poleci do komisu, albo zgodnie z prawem konsumenta "rozmyślę" się i wybiorę inny. Całe szczęście dałem mu szansę i stwierdzam, że jest do dobry telefon.
Nigdy nie miałem Nokii. Moim pierwszym telefonem był Siemens, potem kilka Sony Ericsonów no i ten nieszczęsny Samsung Avila o którym wspomniałem na początku. W Nokiach przerażał mnie Symbian na którego ciągle ktoś narzeka - a to że jest wolny, a to że się zawiesza. Póki co system działa dość szybko, kilka zwiech udało mu się zaliczyć, ale dość krótkich i raczej w mojej winy (za dużo rzeczy chciałem zrobić na raz i telefon dostał lekkiej zadyszki). Podobno zaktualizowany Symbian w Nokii E52 jest o niebo lepszy od tego w E51. Nie mam niestety porównania.
Telefon jest wykonany bardzo solidnie, wygląda również nie najgorzej. Zastanawia mnie tylko czemu tylna klapka zabezpieczająca baterię jest wykonana z przedziwnego, chropowatego materiału, który zupełnie nie pasuje do reszty. W tych kilku tygodniach telefonowi zdarzyło się parę razy upaść z wysokości ~metra, nic się nie porysowało, nic nie wyskoczyło, wszystko działa.
Miałem kilka problemów z przyzwyczajeniem się do jego obsługi, ale jak już pisałem - nigdy wcześniej nie miałem Nokii. Po kilku dniach zapomniałem o jakichkolwiek problemach. Obsługa telefonu jest bardzo prosta i nikomu nie powinna przysporzyć większych problemów.
Podobno jednym z mankamentów jest antena, która umiejscowiona jest w dolnej części telefonu przez co podczas rozmowy możemy stracić kilka kresek zasięgu. Nie spotkałem się z tym problemem, zasięg mam bardzo dobry gdziekolwiek bym nie był (Era). Być może na obrzeżach miast czy na wsi będzie z tym problem, ale bądźmy szczerzy - tam każdy telefon w każdej sieci ma problem z zasięgiem.
Podobno bateria jest jedną z największych zalet tego telefonu. Od owego 28 września telefon ładowałem raz. Był kilka razy doładowywany przez 15-20 minut przez USB jak wrzucałem na niego pliki (może 3 razy), więc wynik całkiem niezły. Od wczoraj mam 2 kreski i pomimo tego, że cały czas mam włączone WiFi, a podczas podróży służy mi jako odtwarzacz MP3 bateria twardo się trzyma. Sprawdzę kiedyś ile wytrzyma przy absolutnym minimum użycia, podejrzewam że 2-3 tygodnie spokojnie.
Osobom, które używają telefonów komórkowych do dzwonienia i pisania SMSów telefon ten mogę śmiało polecić. Brakuje mu z pewnością jakiś ficzerów, być może ma słaby aparat i kamerę, a przeglądanie Internetu nie jest mega wygodne (ja osobiście korzystam z WiFi na kiblu czytając wiadomości i tyle), więc gadżetomani i ludzie bardziej zafascynowani nowoczesną technologią ode mnie nie będą zadowoleni z Nokii E52.
11 Paź 2010 o 14:23:46
"tylnia"?!
11 Paź 2010 o 14:39:59
E52 fajna jest, Symbian jak to Symbian ale ta bateria to wypas. W firmie mieliśmy E51 strasznie awaryjne były, na ponad 200 pracowników przez pierwsze pół roku jakieś 25% musiała odwiedzić serwis. Ale to chyba jakaś trefna partia była specjalnie dla dziennikarzy :) bo znam osoby używające e51 którym ten sprzęt chodził rewelacyjnie.
11 Paź 2010 o 14:52:45
Ja korzystałem z E51 i też nie narzekałem. E52 ma chyba możliwość szyfrowania danych, nie mylę się?
11 Paź 2010 o 15:42:56
Dziwne bo mi bateria trzymała dwa dni (był ciągle połączony z 3g). Ale nie ma nad czym się zastanawiać. Telefon parę dni temu sprzedałem po niecałym miesiącu używania...
11 Paź 2010 o 16:09:08
od 28 września to sa prawie 2 tyg, wifi szybko drenuje baterie więc jakoś wątpię że wifi było włączone dłużej,
sam mam E63 czyli telefon z taką samą baterią i ciut wolniejszym procesorem normalny czas działania na baterii to koło 5 dni spokojnego użytkowania, jak działała jako modem czy z dłużej włączonym wifi czas się skracał i to drastycznie
11 Paź 2010 o 17:29:09
@Zal: Nie mylisz się. Szyfrowanie pamięci urządzenia + szyfrowanie kart pamięci. AES256 z tego co kojarzę. Plus zdalne blokowanie telefonu za pomocą SMS z fajniejszych rzeczy.
Oprogramowanie jest miejscami straszne i niewygodne. Do paru szczegółów nie mogę się przyzwyczaić. Zawiesza mi się czasami, zwłaszcza jak używam GPS.
11 Paź 2010 o 19:24:35
Wyłączenie 3G robi cuda jeśli chodzi o żywotność baterii (ale to w E51, pewnie w E52 będzie podobnie).
11 Paź 2010 o 20:51:29
Plus za Symbiana. Jest to naprawdę dobry i funkcjonalny system, mam z nim miłe wspomnienia i chętnie bym wrócił.
Telefon z dotykowym wyświetlaczem to fajny bajer, jeśli masz wyświetlacz pojemnościowy a nie opornościowy. Ale i tak beznadziejne, gdy np. chcesz napisać smsa prowadząc auto. Z moją starą Nokią N70 byłem w stanie napisać "Zaraz będę" albo "Spóźnię się" nie patrząc kompletnie na telefon, tak samo odbieranie czy dzwonienie do kilku ulubionych kontaktów. Z dotykowym wyświetlaczem mogę o tym zapomnieć. Ktoś może wyskoczyć ze sterowaniem głosowym, ale wszyscy wiemy, że to dziadostwo.
11 Paź 2010 o 21:05:53
Sterowanie głosowe mi się przydaje do włączania odtwarzacza. Tylko nie wiem dlaczego radia w ten sposób się nie da (polecenia głosowe są mało konfigurowalne).
11 Paź 2010 o 21:06:41
Pisanie smsów czy próba dzwonienia do wybranej osoby w ten sposób zdecydowanie przegrywa z wyuczonym pisaniem palcem na klawiaturce ;)
12 Paź 2010 o 16:42:42
Akira: Czemu sprzedałeś swoją e52 :>?
12 Paź 2010 o 17:50:38
Z E52 (i z Symbianem w ogóle) można cuda na patyku robić. Telefon internetowy (SIP) z, o ile się nie mylę, wideokonferencją, Skype (jako zewnętrzny app i tylko audio, ale jednak), Jabber/GG, J2ME, podręczna latarka + nadawanie alfabetem Morse'a z automatu (niestety, jak na razie płatna), Opera Mobile, operowanie na archiwach. Osobiście postawiłem sobie malutki serwerek FTP żeby nie wachlować telefonem czy kartą pamięci. Są przydatne miniprogramiki np. do hashowania (MD5 i takie tam), klient Torrenta czy Gnutelli, a jakby się uprzeć, to można i Apache'a postawić. :D
12 Paź 2010 o 17:51:15
Tylko po co
12 Paź 2010 o 17:52:04
Bo można. Najlepszy powód w nowożytnej historii.
Jest jeszcze Python, Ruby itp, więc można łatwo samodzielnie pisać skrypty.
12 Paź 2010 o 17:55:13
Michał kUtek Kuciński:
do czego się przydaje telefon internetowy chyba nie trzeba mówić, tak jak i Opera mobile, jabber/gg możliwość uruchamiania javy, otwieranie plików z ms office, zipów, program do ftp, czytnik podcastów, putty, mapa czy wiele wiele innych :)
12 Paź 2010 o 17:56:11
Nie wiem jak wam, ale mnie telefon służy do dzwonienia, a dzięki wifi mogę sobie poczytać onet na kiblu i tyle.
12 Paź 2010 o 18:01:03
a ja na swojej e63 mam prze 90% czasu kiedy nei jestem w domu odpalone putty z zattachowaną sesją irssi i ekg.
12 Paź 2010 o 18:03:20
Michał kUtek Kuciński:
do dzwonienia również, ale jak mam telefon internetowy to przy dostępie do wifi mam np za darmo rozmowy wewnątrz sieci tlenofon, mam podpiętych kilka podcastów i podczas jazdy pociągiem sobie mogę je posłuchać, przeglądarką mogę sprawdzić gdzie jest mój pociąg na stronie:
http://78.131.216.194:33333/~opoznienia/
czy o której mam następny przy pomocy navigotora na javie http://rozklad.sitkol.pl/bin/help.exe/pox?tpl=sginfo, albo gdzie jest jakaś ulica, sklep, apteka jak nie znam miasta przy pomocy google maps, a ostatnio udostepnialem internet po wifi przez joikuspot
12 Paź 2010 o 18:04:31
odnośnie joikuspota - masz magicznie wersję 3.0 z /witaminką/ czy też taka bieda jak ja i jakaś archaiczna wersja :>?
12 Paź 2010 o 18:06:03
klausa: mam 3.0 light czyli to co było za darmo w ovi bo potrzebne mi to było jeden raz
12 Paź 2010 o 18:19:52
"Tylko po co" - przydaje się. Może nie aż Apache, ale rozpakowanie RAR-a czy czegoś na miejscu, oświetlenie silnika w nocy, dostęp do plików gdzieś w domu... każdemu wedle potrzeb, co kto lubi. :)