08 Wrz 2010
Miesiąc na Fedorze
Kategorie: Open Source i GNU | 20:17:25Parę dni temu minął pierwszy miesiąc od kiedy zainstalowałem system Fedora w 13 wersji. Jeszcze kilka lat temu w życiu bym o tym nie pomyślał, Fedora wydawała mi się zbyt specyficzną dystrybucją, abym mógł jej kiedykolwiek używać. Dzisiaj jednak uważam zupełnie inaczej.
Od początku mojej przygody wszystko działało out-of-the-box. Modem Play Online? Bez problemu. Wbudowany mikrofon? Bez problemu. Wbudowana kamera? Bez problemu. W sumie Fedora nie sprawiła mi żadnego poważnego problemu. Zdarzył się jeden bug SELinuksa, ale nie był uciążliwy i został naprawiony wraz z aktualizacją systemu. Oprócz tego mam jeszcze jeden problem. Od czasu do czasu po uruchomieniu komputera w trayu Gnome jest straszny bałagan. A to data jest x2, a to brakuje jakiejś ikonki. Nie mam pojęcia skąd to się bierze, ale wystarczy się wylogować i wszystko bangla (jakby ktoś znał rozwiązanie to będę wdzięczny, ja nawet nie bardzo wiem czego szukać). Nie ma nawet czego opisywać, jak działo się to w przypadku Arch Linuksa, bo wszystko mi po prostu działa. Yum wcale nie jest taki wolny i nawet się z nim polubiłem. SELinux nie sprawia większych problemów. Idealnie.
Absolutnie nie żałuję, że zrezygnowałem z Archa, a tym bardziej Windows 7. Fedora po prostu działa i ma się świetnie.
08 Wrz 2010 o 20:52:10
Też używam od wersji 10, po dłuższej przerwie przeznaczonej na inne dystrybucje, i sobie chwalę. :)
09 Wrz 2010 o 01:34:49
ooo to fedorka ma juz takie wysokie numerki, ja pamiętam to cudeńko z czasów Fedora 2 i 3, to dzięki niej polubiłem Gnome, ale to były stare czasy gdy w ramach wprawek człowiek instalował Debiana Mandrake czy Auroksa :) Aż sobie zassam bo mi została jedna 13 GB partycja jako poligon :)
09 Wrz 2010 o 07:07:38
Wywalenie konfiguracji GNOME pomoże. Ale to dosyć czasochłonne. Też doświadczałem takich problemów. Do symptomów należy też przestawianie apletów panelu.
A Fedora, jest specyficzna i wyjątkowa, ale na swój sposób fajna, jak się przyzwyczaić. Jednego nie można jej odmówić: jest b. innowacyjna, ale przy tym nie jest tak egoistyczna w swoich innowacjach jak Ubuntu.
09 Wrz 2010 o 11:31:18
Pierwszym Linuksem jakiego chciałem zainstalować była Fedora 6. Niestety się wywalała na początku, więc szybka rezygnacja. :)
10 Wrz 2010 o 11:30:49
Chyba wykrakałem... :)
Po wczorajszej aktualizacji nie działa wifi i przy uruchomieniu wyskakuje mi "Boot messages" informujące o:
Checking for module nvidia.ko [NIEUDANE]
nvidia.ko for kernel 2.6.34.6-54.fc13.x86_64 was not found [OSTRZEŻENIE]
The nvidia driver will not be enabled until one is found. [OSTRZEŻENIE]
Mam nauczkę, aby nie chwalić dnia przed zachodem słońca.
10 Wrz 2010 o 19:18:58
To jeszcze kilka skoków i zmądrzejesz może i zostaniesz na XP albo Win 7 (no dobra OS X) jak będziesz musiał użyć komputera do czegoś innego niż zabawy i będzie ci zależało żeby działał.
Skończysz głupi distro hopping i zauważysz może, że wszędzie wszystko psuje się tak samo niespodziewanie i losowo bo każde distro i cały model rozwoju wszystkiego to jeden wielki archaiczny burdel.
10 Wrz 2010 o 20:47:24
... bo pod Win to nie ma żadnych problemów ...
11 Wrz 2010 o 08:25:57
@Radek
Z pewnością nie ma takiego burdelu jak pod Linuksem, soft linuksowy jest też dostępny na Windows jak tak bardzo komuś zależy, problemy tez łatwiej rozwiążesz bo większy user base, większe wsparcie producentów i brak umyślnego psucia kompatybilności ze strony dev-ów kernela.
Przynajmniej podstawa jest stabilna i się nie sypie przy każdym update. Linux ma burdel nawet w najbardziej podstawowych rzeczach jak dźwięk czy video.
Nie wiem jaki jest sens się z tym bawić jak nigdy nie będzie stabilne. Poczytaj wpisy na głównej Joggera, praktycznie na każdej stronie ktoś pisze że ma dość Linuksa i ja się nie dziwię, odpuściłem sobie ten poklejony taśma burdel już dawno.
11 Wrz 2010 o 11:12:17
Komputera od lat nie używam do zabawy. Nie kręci mnie też "distro hopping" o którym mówisz. Pracowałem na Windows 7, ponieważ był zainstalowany na laptopie przez kilka miesięcy i było nawet w porządku. Problem był taki, że zaczął się sam z siebie psuć. Wyskakiwały dziwne komunikaty, działał coraz wolniej... Może miałem pecha, ale Linux mi takich problemów nie sprawia. Jasne, czasami są jakieś pechowe aktualizacje, ale zazwyczaj są szybko naprawiane. A jak nie, to dysponuję wiedzą, żeby samemu to naprawić (potrzeba tylko odrobiny chęci o Google tak naprawdę).
11 Wrz 2010 o 11:13:10
@ja
Z tym softem linuksowym który działa pod Windows to trochę nie do końca. Owszem, jakieś protezy typu Cygwin są, ale IMO średnio dobrze to działa. W ogólności jednak większość linuksowego softu nie działa pod Windows. Co więcej - sporo linuksowego softu nie ma nawet sensownych zamienników pod Windows. W tej grupie jest na przykład masa oprogramowania naukowego, obliczeniowego itp.
No chyba, że pisałeś o Firefoksie i GIMPie - tu się zgodzę, jedno i drugie jest pod Win.
Co do "user base" to sztukowo na pewno większy, ale ilu z tych userów ma coś wartościowego do powiedzenia? OK, strony support.microsoft.com nie są złe, ale dla przykładu wiki Archa, Gentoo czy Slacka też są świetne.
Jeśli zaś chodzi o "sypie się przy każdym update" czy "nigdy nie będzie stabilne" to naprawdę trudno mi się do tego odnieść. U mnie system działa już jakieś 4 lata (od momentu kiedy kupiłem kompa) bez reinstalacji. Oczywiście jest regularnie aktualizowany. Działa mi też dźwięk i wideo.
Właściwie nie znam osobiście nikogo, kto by miał problemy o których piszesz (no, chyba że sam coś popsuł).
Natomiast jeśli chodzi o główną Joggera, to wydaje mi się, że jednak większość wpisów to nie "daję sobie spokój" tylko "miałem taki problem i rozwiązałem go tak i tak" co z kolei jest dowodem na to, że support tego systemu działa, a user base chociaż nieliczne to jednak sobie radzi i jest u kogo szukać pomocy.
Podsumowując - nie zgadzam się z niczym co napisałeś. Właściwie to jestem pewien, że są w necie osoby piszące to samo np. o Windows.
Jedyna zła rzecz, którą mogę o Linuksie powiedzieć to to, że aby być świadomym użytkownikiem trzeba mieć dość solidne podstawy informatyczne, bo system nie jest idiot-proof jeśli ten idiota zna hasło do konta roota.