10 Sie 2010
Od kilku miesięcy bardzo poważnie myślę nad przeprowadzką na wieś. Mam to szczęście, że moja mama mieszka pod Łodzią, we wsi Janówka - blisko do lasu, cisza, spokój - idealne warunki do pracy. Jedynym problemem był dostęp do internetu. W okolicy jest jakiś dostawca internetu radiowego, ale jestem bardzo sceptycznie do tego nastawiony. Dzisiaj jednak problem się rozwiązał.
Matula łączy się z Internetem dzięki Play Online. Zasięg raz jest lepszy, raz gorszy, ale w sumie działa cały czas. A do pracy zbędny jest super szybki internet. Nawet lepiej, jak jest wolny, to nie ma pokus aby zajrzeć na na przykład youtube. ;-)
W każdym bądź razie z ciekawości podłączyłem modem Huawei pod mojego laptopa z Fedorą 13 na pokładzie. W Network managerze wybrałem odpowiednie połączenie, następnie z listy wyszukałem Play Online, połączyłem się i już. Nie instalowałem żadnych sterowników przed przyjazdem tutaj, w zasadzie podłączyłem ten modem tylko i wyłącznie z ciekawości. Nastawiony byłem na pracę na laptopie matki, a tu proszę. :-)
Wpis ten powstał podczas palenia papierosa i huśtania się na huśtawce ogrodowej na podwórku. Wszystko zatem wskazuje na to, że z Łodzi ostatecznie wyprowadzę się pod koniec września. :-)
10 Sie 2010 o 14:33:57
A do szkoły będziesz ze wsi naginał?
Wieś to fajne miejsce, o ile nie trzeba tam pracować fizycznie, tylko ma się jakiś domek, mleko od sąsiada jako od sąsiadki etc. i można żyć.
Choć mi brakowało by kina, jakiejś sensownej pizzy z Presto czy choćby ludzi :)
10 Sie 2010 o 14:37:19
Zmieniam szkołę na zaoczną, bo nie ma sensu abym śmigał 5 dni w tygodniu do szkoły, skoro mogę w tym czasie pracować i uczyć się do matury na podwórku. Ale to temat na inny wpis czy tam dyskusję.
A co do ludzi, pizzy czy innych przyjemności z miastem związanych - nie ma żadnych problemów, abym na przykład na weekendy przyjeżdżał do Łodzi, bo tam też mam mieszkanie. :) Ojczym i tak praktycznie codziennie jeździ do Łodzi do pracy, więc kiedy tylko bym zapragnał mogę z nim pojechać. Oprócz tego kursują busy, mogę pojechać pociągiem albo rowerem - to tylko 26km czyli ok. półtorej godziny rowerkiem. :)
10 Sie 2010 o 14:37:34
z janowki to do szkoly kawalek bedzie ;P. Tam autobusy chyba tylko do justynowa leca, do stacji ;)?
10 Sie 2010 o 14:38:46
occulkot: patrz komentarz wyżej, dostać się do Łodzi to żaden problem w moim przypadku, a i do szkoły nie będę śmigał 5 dni w tygodniu, tylko co weekend, zapewne co drugi.
10 Sie 2010 o 14:41:00
@kutek: nie no - tak tylko mowie ;). Sam mieszkam pare km dalej na wschod i do janowki czasami rowerem zahaczam
10 Sie 2010 o 14:44:31
Zaskoczony jestem, że zamieniłeś Archa na Fedorę. I jak, zadowolony jesteś?
10 Sie 2010 o 14:46:50
Kupiłem nowego laptopa - Della Vostro 1720 i przez kilka miesięcy korzystałem z Windowsa 7, który mnie potwornie rozleniwił. Sama myśl o instalowaniu Archa, wszystkich sterowników, coby śmigały klawisze multimedialne, wifi i inne pierdoły mnie po prostu przeraża. A Fedora naprawdę pozytywnie mnie zaskoczyła. Wygodna i śmiga aż miło, nie sądzę abym był zainteresowany zmianą Fedory na jakiekolwiek inne distro, a tym bardziej na powrót do Windows 7.
10 Sie 2010 o 15:48:05
Wyprowadzka na wieś wcale nie jest głupia. To wręcz kusząca okazja - kawałek od głośnego miasta. Sam bym chciał. I ma się pretekst do używania roweru :> .
Swoją drogą, z tym Internetem fajnie, że Ci się udało. Nie spodziewałem się, że NetworkManager razem z ModemManagerem dadzą radę w Polsce ;) .
Jedno tylko wytłumacz. Jak to szkoła zaoczna? Czy Ty uczysz się w szkole dla dorosłych i tam też zamierzasz zdawać maturę (kilka lat później niż rówieśnicy)?
10 Sie 2010 o 18:32:46
Generalnie sprawa wygląda tak, że chodziłem do normalnego LO, w II klasie strasznie omijałem szkołę i kiblowałem. Teraz zaliczyłem II klasę i na III uciekam do Cosinusa czy innej szkoły wieczorowej dla dorosłych. Maturę zdam tam, bo tylko na III klasę lecę. A ze studiami zobaczymy, ale nie sądzę abym startował na dzienne, ale to tylko gdybanie, zobaczymy jak maturka najpierw pójdzie.
10 Sie 2010 o 19:00:33
A, to teraz wszystko jasne. A pracujesz już, czy jesteś darmozjadem?
10 Sie 2010 o 19:01:25
Od kilku lat w zasadzie zarabiam na siebie. Raz idzie mi lepiej, raz gorzej, ale generalnie jest w porządku. W przyszłym roku zakładam firmę.
10 Sie 2010 o 19:03:49
No to ładnie ;) . Matura to Ci właściwie potrzeba chyba tylko do ładniejszych papierów i możliwości studiowania, czegoś, co Cię interesuje ;) . Chyba, że zamierzasz się doszkolić, albo nawet przebranżowić.
10 Sie 2010 o 19:05:04
Na studia idę tylko z jednego powodu - uciekam z tego kraju, a tam gdzie uciekam o wiele przychylniej patrzą na imigrantów z wyższym wykształceniem. Zmieniać branży nie mam zamiaru, marketing w Internecie jest zdecydowanie tym, co chce robić w życiu
10 Sie 2010 o 19:06:30
Leć do USA - tam sami imigranci :D . Albo do Australii jak Riddle. Właśnie - polecał tam w końcu, czy to tylko jego marzenie?
10 Sie 2010 o 19:07:46
Do USA mnie w ogóle nie ciągnie. Australia czemu nie, w sumie wybieram się niedaleko - Nowa Zelandia. Co do Riddla to średnio mnie interesuje co w życiu robi, najlepiej będziesz jak osobiście sie go zapytasz.
10 Sie 2010 o 19:09:33
Nowa Zelandia? Ostatnio z nudów oglądałem jakąś stronę, rządową chyba nawet. I czytałem nt. wymagania wizy. W sumie fajnie - ani to tępe USA, ani Turkniemcy, ani Rosja. Coś innego.
10 Sie 2010 o 19:11:36
No musisz sobie załatwić kartę stałego pobytu, ale nie ma z tym większych problemów jeżeli własnie ma się to wykształcenie wyższe, bez niego również nie ma wielkich problemów. Najpierw sobie załatwiasz tę niby wizę turystyczną, a potem kartę i żyjesz w ostatnim sensownym miejscu na świecie. Ale Nowa Zelandia i moje plany na daleką przyszłość raczej średnio pasują tematycznie do tego wpisu czy nawet bloga. ;)
12 Sie 2010 o 02:33:58
26km w 1.5h? hmz.... dałbyś radę w 1h ;-)) spokojnie
12 Sie 2010 o 12:37:33
Ponieważ pierwszy raz od lat pokusiłem się o podróż na taką odległość rowerem, to jechałem na spokojnie, żeby na początku nie narzucić zbyt szybkiego tempa, a potem nie paść pod jakimś drzewem i tam już zostać. :P Ale też sądzę, że godzina to jest optymalny czas na przejechanie 26km