mocp jest moim ulubionym odtwarzaczem muzyki na Linuksa, który ma jedną, dość sporą wadę - lubi się sam z siebie wykrzaczyć. Ostatnio po otworzeniu go od razu pojawiał się błąd FATAL_ERROR: Can't send() int to the server. Całe szczęście nie jest poważny - aby ponownie móc słuchać muzyki za pomocą mocy wystarczy wyczyścić cache programu (rm -rf .mocp/cache), najlepiej z konta roota.

Projekt Arch Bounty był bardzo ciekawym projektem, który niestety dość szybko umarł. Z tego co pisze Dusty nie cieszył się po prostu zbyt wielką popularnością, a przez ten cały okres czasu była tylko jedna dotacja, więc autor projektu nie przywróci do życia. Szkoda, bo jakby to odpowiednio zareklamować i jakoś elegancko ułożyc, to kto wie - może coś ciekawego mogłoby z tego wyniknąć.

Równe dwa tygodnie temu, w poniedziałek 4 stycznia zebrało mi się na przemyślenia. Ogólnie podsumowałem sobie zeszły rok i zastanawiałem się jak sprawić, aby ten był lepszy. Jednym ze wniosków w ramach szukania oszczędności było rzucenie palenia.

Hurd jest jądrem systemu tworzonym przez ekipę Richarda Stallmana. Pierwotnie Hurd miał być jądrem systemu GNU (GNU/Hurd), ale jak wiemy niejaki Linus Torvalds nieco pokrzyżował te plany wypuszczając do Sieci kod Linuksa.

Pomimo tego, że Hurd nie zdobył praktycznie żadnych użytkowników i tylko niewielka część ludzi w ogóle wie o czymś takim jak Hurd, developerzy dalej nad nim pracują, 2 miesiące temu pojawiła się nawet stabilna wersja L1. Zostały nawet wydane, dotąd na ogół jedynie "linuksowe", dystrybucje oparte o jądro Hurd - są to: Debian GNU/Hurd, Gentoo, Bee GNU/Hurd. Do tej jakże uprzywilejowanej listy dołączył również Arch Linux... Hurd znaczy.

Po raz kolejny zmuszony jestem zaprezentować Wam błąd w systemie Debian Sid, który tym razem związany jest z pakietem console-tools. Nie mam pojęcia skąd się wziął, nie przypominam sobie, abym robił cokolwiek ciekawego na komputerze, aktualizuję go też dość rzadko (rzadko - raz na tydzień, dwa). Ogólnie system ostatnio wariuje.