30 Lis 2009
Kobiety w Call Center
Kategorie: Internet | 20:10:06Może jestem szowinistą, ale nienawidzę, jak telefon wykonany do pomocy technicznej jakiejkolwiek firmy odbiera kobieta. Nienawidzę tego, albowiem z góry zakładam (i zazwyczaj to się sprawdza), że nie jest w stanie mi odpowiedzieć na pytanie nawet w 1%, co oznacza o braku jakiejkolwiek wiedzy na ten temat. Zawsze natomiast jest tekst "proszę chwilę poczekać, przekieruję pana do kolegi, on będzie wiedział'. I wie.
30 Lis 2009 o 20:11:09
pierdolisz, wiedza nie zależy od płci.
30 Lis 2009 o 20:12:40
Spodziewałem się, że brak adnotacji dotyczącej tego, że nie uważam, iż kobiety nie nadają się do kwestii technologicznych, tylko że pracodawcy na siłę pchają je do BOK-u sprawi, że ktoś będzie truł dupę.
Nie spodziewałem się jednak, że to Tobie od braku alkoholu tak mózg paruje lewym uchem?
30 Lis 2009 o 20:15:24
no a co innego chciałeś tym wpisem pokazać? ;] Pracodawcy pchają je do BOKów, bo, nie oszukujmy się, zdecydowana większość telefonów dotyczy bzdur, i żeby na nie odpowiedzieć nie potrzeba wielkiej wiedzy - więc biorą ludzi niewykwalifikowanych na "pierwszy stopień" call center. I nie ma to związku z płcią, a Ty napisałeś, że nie lubisz, jak odbiera kobieta. Czyli, jakby mężczyzna odebrał i przekierował Cię dalej, to byłoby już ok?
30 Lis 2009 o 20:17:13
Mężczyzna przekierował mnie może raz, ale to górna granica, bo nie przypominam sobie tego. Dzwonię do pomocy technicznej - dostaję pomoc techniczną. Inna sprawa, jak popełniłem błąd i przekieruje mnie do innego działu.
Kobiety zaś ZAWSZE twierdzą, że muszą mnie przekierować do kolegi.
30 Lis 2009 o 20:23:16
Może jestem zacofany, ale uważam, że Kutek ma rację.
30 Lis 2009 o 20:36:25
A moim zdaniem mógłby równie dobrze napisać, że nie lubi, jak odbierają niewykwalifikowani pracownicy, a nie, że nie lubi, jak odbierają kobiety, co jest zwykłym proszeniem o flejm.
30 Lis 2009 o 20:38:22
a mnie do szewskiej pasji doprowadzali kolesie, którzy nie przyjmowali do wiadomości, że kobieta na helpdesku posiada wiedzę i nie trzeba ich przełączać do informatykók (z których wtedy miałam najwyższe kwalifikacje)
i nie, zero szowinizmu, nie uważam, że to dlatego, że to byli faceci, tylko dlatego, że byli ograniczeni
30 Lis 2009 o 20:38:50
Szowinista :), laski sa w CC dla polepszenia atmosfery w pracy, no i masz złe nastawienie - znane ci est pojecie projekcji. Ona działa w 2 strony zakładasz, że laska będzie głupia i jest ;) A tak serio, na infolniach telekomunikacyjnych czasem pracują laski obcykane w temacie, kilka razy mnie zaskoczyły :)
30 Lis 2009 o 20:39:55
Niekompetencji oraz ignorancji mówimy stanowcze i zdecydowane NIE bez względu na płeć.
30 Lis 2009 o 20:40:09
to gdzie Wy pracujecie? nie macie u siebie mądrych kobiet? współczuję, że służą Wam tylko do polepszenia atmosfery
30 Lis 2009 o 20:41:09
Oj Panowie, nawet nie wiecie jakie kobiety potrafią robić słodkie minki, pracowałęm w TP i Polkomtelu i koleżanki bywały zielone, ale minki robiły ze aż kolana się gięły :) takie słodkie takie niewinne i naiwne :)
30 Lis 2009 o 20:44:44
Zgadzam się z Kutkiem, uwielbiam jak telefon odbiera facet, nie dość, że więcej korzystnych dla mnie spraw z nim załatwię, to jeszcze pięknie mnie poprowadzi, jak jestem zielona:)
30 Lis 2009 o 20:47:49
weroniko: ależ ja wiem, że kobieta również może pochwalić się niemałą wiedzą w jakiejkolwiek dziedzinie. Ale nigdy nie miałem przyjemności rozmawiać z takową przez telefon, gdy miałem jakiś problem.
30 Lis 2009 o 22:07:24
@Piotr Szymczak: Amen! Co prawda ja mam doświadczenie tylko z 800102102, gdzie niekompetencja jest ogólnie tematem - rzeką, ale kobiety były tam ultra odporne na wiedzę. W kwestii polepszenia estetyki jak wspomniałeś to brakowało ankiety: "Zdjęcie której koleżanki ma zdobyć pulpity w następnym miesiącu" ;)
01 Gru 2009 o 02:59:43
A ja z kobietami w call center miałem styczność tylko w apple i aol. W apple były amerykanki i problemy rozwiązały bez żadnych problemów. W aol, kurwa same hinduski. Wiedzy żadnej, jak nie wiedzą co odpowiedzieć to odkładają słuchawkę.
Najbardziej denerwuje mnie jak odbiera hindus i jeszcze się upiera że zna angielski. Kobieta czy facet, bez różnicy. Jak trafię na hindusa to mam dzień zjebany.
02 Gru 2009 o 09:42:12
W I linii it contanct center pracują u nas 3 dziewczyny. Jedyna znacząca różnica to głos - one mają bardziej radiowy, milszy dla ucha.
04 Gru 2009 o 21:33:07
heh, ostatnio dzwonilam do helpdesku, bo facet potraktowal moja zone jak nietechnicznego glaba, ktoremu mozna wcisnac kit i sie rozlaczyc. Odebrala mi kobieta, na poczatek myslalam jak Ty, ale w ciagu 30 sekund zagiela mnie wiedza i podejsciem. Wprost czulam sie jak polglowek momentami, gdy musialam myslec czego ode mnie chce.
Nie wiem jaka mialam mine, ale zonka obok byla na wpol zazdrosna, a ja serio mialam ochote zapytac o jej prywatny numer, by na przyszlosc rozwiazywac sprawy tylko z Nia ;)
A to co mnie wkurza w Help Desku, to Twoje podejscie z drugiej strony - gdzie na dziendobry musze miec przygotowane takie zdanie, by facet zmiekl i zaczal mnie traktowac powaznie, a nie jak moja zone z pierwszego zdania tego komentarza.