30 Lis 2009
Może jestem szowinistą, ale nienawidzę, jak telefon wykonany do pomocy technicznej jakiejkolwiek firmy odbiera kobieta. Nienawidzę tego, albowiem z góry zakładam (i zazwyczaj to się sprawdza), że nie jest w stanie mi odpowiedzieć na pytanie nawet w 1%, co oznacza o braku jakiejkolwiek wiedzy na ten temat. Zawsze natomiast jest tekst "proszę chwilę poczekać, przekieruję pana do kolegi, on będzie wiedział'. I wie.
pierdolisz, wiedza nie zależy od płci.
Spodziewałem się, że brak adnotacji dotyczącej tego, że nie uważam, iż kobiety nie nadają się do kwestii technologicznych, tylko że pracodawcy na siłę pchają je do BOK-u sprawi, że ktoś będzie truł dupę.
Nie spodziewałem się jednak, że to Tobie od braku alkoholu tak mózg paruje lewym uchem?
no a co innego chciałeś tym wpisem pokazać? ;] Pracodawcy pchają je do BOKów, bo, nie oszukujmy się, zdecydowana większość telefonów dotyczy bzdur, i żeby na nie odpowiedzieć nie potrzeba wielkiej wiedzy - więc biorą ludzi niewykwalifikowanych na "pierwszy stopień" call center. I nie ma to związku z płcią, a Ty napisałeś, że nie lubisz, jak odbiera kobieta. Czyli, jakby mężczyzna odebrał i przekierował Cię dalej, to byłoby już ok?
Mężczyzna przekierował mnie może raz, ale to górna granica, bo nie przypominam sobie tego. Dzwonię do pomocy technicznej - dostaję pomoc techniczną. Inna sprawa, jak popełniłem błąd i przekieruje mnie do innego działu.
Kobiety zaś ZAWSZE twierdzą, że muszą mnie przekierować do kolegi.
Może jestem zacofany, ale uważam, że Kutek ma rację.
A moim zdaniem mógłby równie dobrze napisać, że nie lubi, jak odbierają niewykwalifikowani pracownicy, a nie, że nie lubi, jak odbierają kobiety, co jest zwykłym proszeniem o flejm.
a mnie do szewskiej pasji doprowadzali kolesie, którzy nie przyjmowali do wiadomości, że kobieta na helpdesku posiada wiedzę i nie trzeba ich przełączać do informatykók (z których wtedy miałam najwyższe kwalifikacje)
i nie, zero szowinizmu, nie uważam, że to dlatego, że to byli faceci, tylko dlatego, że byli ograniczeni
Szowinista :), laski sa w CC dla polepszenia atmosfery w pracy, no i masz złe nastawienie - znane ci est pojecie projekcji. Ona działa w 2 strony zakładasz, że laska będzie głupia i jest ;) A tak serio, na infolniach telekomunikacyjnych czasem pracują laski obcykane w temacie, kilka razy mnie zaskoczyły :)
Niekompetencji oraz ignorancji mówimy stanowcze i zdecydowane NIE bez względu na płeć.
to gdzie Wy pracujecie? nie macie u siebie mądrych kobiet? współczuję, że służą Wam tylko do polepszenia atmosfery
Oj Panowie, nawet nie wiecie jakie kobiety potrafią robić słodkie minki, pracowałęm w TP i Polkomtelu i koleżanki bywały zielone, ale minki robiły ze aż kolana się gięły :) takie słodkie takie niewinne i naiwne :)
Zgadzam się z Kutkiem, uwielbiam jak telefon odbiera facet, nie dość, że więcej korzystnych dla mnie spraw z nim załatwię, to jeszcze pięknie mnie poprowadzi, jak jestem zielona:)
weroniko: ależ ja wiem, że kobieta również może pochwalić się niemałą wiedzą w jakiejkolwiek dziedzinie. Ale nigdy nie miałem przyjemności rozmawiać z takową przez telefon, gdy miałem jakiś problem.
@Piotr Szymczak: Amen! Co prawda ja mam doświadczenie tylko z 800102102, gdzie niekompetencja jest ogólnie tematem - rzeką, ale kobiety były tam ultra odporne na wiedzę. W kwestii polepszenia estetyki jak wspomniałeś to brakowało ankiety: "Zdjęcie której koleżanki ma zdobyć pulpity w następnym miesiącu" ;)
A ja z kobietami w call center miałem styczność tylko w apple i aol. W apple były amerykanki i problemy rozwiązały bez żadnych problemów. W aol, kurwa same hinduski. Wiedzy żadnej, jak nie wiedzą co odpowiedzieć to odkładają słuchawkę.
Najbardziej denerwuje mnie jak odbiera hindus i jeszcze się upiera że zna angielski. Kobieta czy facet, bez różnicy. Jak trafię na hindusa to mam dzień zjebany.
W I linii it contanct center pracują u nas 3 dziewczyny. Jedyna znacząca różnica to głos - one mają bardziej radiowy, milszy dla ucha.
heh, ostatnio dzwonilam do helpdesku, bo facet potraktowal moja zone jak nietechnicznego glaba, ktoremu mozna wcisnac kit i sie rozlaczyc. Odebrala mi kobieta, na poczatek myslalam jak Ty, ale w ciagu 30 sekund zagiela mnie wiedza i podejsciem. Wprost czulam sie jak polglowek momentami, gdy musialam myslec czego ode mnie chce.
Nie wiem jaka mialam mine, ale zonka obok byla na wpol zazdrosna, a ja serio mialam ochote zapytac o jej prywatny numer, by na przyszlosc rozwiazywac sprawy tylko z Nia ;)
A to co mnie wkurza w Help Desku, to Twoje podejscie z drugiej strony - gdzie na dziendobry musze miec przygotowane takie zdanie, by facet zmiekl i zaczal mnie traktowac powaznie, a nie jak moja zone z pierwszego zdania tego komentarza.