Osoby bardziej zainteresowane tematem festiwali w Jarocinie z pewnością słyszały o dość "skandalicznym zachowaniu Skandala" wokalisty Dezertera. W trakcie jednego z ich kawałków powstały jakieś burdy i bijatyki (o ironio, akurat podczas piosenki "Nienawiść i wojna) i muzycy musieli interweniować. Spędziłem dzisiaj trochę czasu na poszukiwaniu tego utworu, a także krótkiej wypowiedzi muzyków (przede wszystkim Skandala) dotyczącej tego wydarzenia. Być może ktoś ma/będzie miał podobny problem ze znalezieniem tego, więc pozwolę sobie wkleić tę wypowiedź, którą dosłownie przed chwilą spisałem ze słuchu. Pogrubienia moje

ej bandziorki co, mało wam? Jeszcze bić wam się chce, mięśniaczki? Co? Proszę służbę porządkową o wyprowadzenie tego klienta z nunczako, tutaj stoi przede mną. Proszę go wyprowadzić i wsadzić do paki. Tego tutaj. TU MASZ! PRZEDE MNĄ! DO PAKI TEGO BANDYTĘ. Krzysiek! Weź go, tego klienta w kurtce, wyprowadzić go. Spokój, gramy dalej. I po co wam nunczako?

Ej pankersi nie musicie się bić koniecznie. Oni i tak są słabi, nie trzeba na nich używać nunczako, to oni będą go używać. Nie bijcie się między sobą, a wtedy nikt nie będzie mógł was uderzyć. Daliście się podzielić jak wielogatunkowe bydło.

Jeżeli dobrze pamiętam, to wypowiedź tę wspominał również zespół Nauka o Gównie w intro do jednej ze swoich piosenek (dokładnie fragment z nunczako), ale już nie pamiętam której.