Od zawsze wychodziłem z założenie, że kupowanie czasopism związanych z Linuksem i Open Source mija się trochę z celem, albowiem ilość informacji na temat tego typu technologii w Internecie jest wręcz oszałamiająca. Społeczność otwartych systemów operacyjnych bardzo chętnie dzielą się swoją wiedzą, piszą rozmaite artykuły dzięki którym można dowiedzieć się praktycznie wszystkiego. Jednakże będąc dzisiaj na zakupach nie mogłem oprzeć się pokusie, aby zakupić dwa konkurencyjne pisma, które posiadają "Linux" w nazwie - Linux Magazine oraz Linux+. Stwierdziłem, że warto sprawdzić na jakim poziomie są te czasopisma i wyrazić swoją opinię na ich temat.
Artykuł absolutnie nie jest komercyjny

Linux+

Ogólnie o Linux+

Można powiedzieć, że w rozwój czasopisma Linux+ włożyłem również swój malutki wkład, albowiem zapisałem się jako betatester i od czasu do czasu wysyłałem swoje opinie dotyczące przesłanych mi artykułów. Można powiedzieć, że trochę tego żałuję, chociaż nie jest tak źle, jakby mogło być.
Listopadowy Linux+ ma 84 strony (od okładki do okładki) z czego na 13 znajdują się reklamy. W piśmie znalazł się również 1 artykuł sponsorowany. Niezbyt mi się to spodobało, ale przecież to nie jest najważniejsze - artykuły zapewne prezentują wysoki poziom, w końcu na okładce chwalą się, że Linux+ to "największy europejski magazyn o Linuksie"!

Pierwsze wrażenie

Pierwsze wrażenie jest podobno najważniejsze. Trudno się z tym nie zgodzić - z góry nastawiamy się na porażkę, lub coś ciekawego. W przypadku czasopism byłem przyzwyczajony, że tuż po otwarciu znajdę krótki wstęp do treści napisany przez naczelnego czy jakiegoś redaktora bądź gościa. Szczerze przyznam, że bardzo je lubiłem czytając regularnie Enter, Chip czy wcześniej CD-Action. Tutaj mamy... reklamę. Żeby było zabawniej jest ona przygotowana w taki sposób, że można ją na początku pomylić. Mamy zdjęcie miłego pana z brodą, który może przywołać skojarzenie z nerdem/geekiem. Mamy również zwrot "Szanowni Państwo" i tekst. Zatem zabieramy się za lekturę - może coś ciekawego nam redaktor napisze o numerze? Ano nie napisze, gdyż tekst ten jest autorstwa Edwarda Komorowskiego, prezesa zarządu firmy hostingcenter.pl. Czyli reklama, ech.
Dalej od razu spis treści i tak dalej.

Aktualności

Jak w każdym czasopiśmie jest miejsce również dla najważniejszych nowości na rynku. Ponieważ czasopismo nazywa się "Linux+" spodziewałem się informacji dotyczących nowych wersji Kernela, openSUSE czy Ubuntu. Są. Dwa.
Jeden dotyczy pełnoletności Linuksa, drugi zaś systemu eyeOS. Dwa pozostałe dotyczą sprzętu - w sumie fajnie. Wiadomo, że z niektórymi sprzętami jest problem na Linuksie - miło, że autorzy chcą napisać o nowościach na rynku, które bez problemu zadziałają na alternatywnym systemie operacyjnym. Jednakże nie mogło być tak pięknie.
Jest news o słuchawkach firmy A4tech, do którego dołączony jest screen z Windowsa XP (menu sterowania siłą głosu głośników). To już chyba lekkie przegięcie. No i zaraz potem reklama.

Artykuły

Newsy to jednak nic, i tak w czasopismach są trochę nieświeże i każdy już o tym wszystkim doskonale wie. Artykuły są najważniejsze. No to mamy - część trzecia z dziewięciu pod tytułem "Zostań administratorem sieci komputerowej" - tym razem chodziło o przyłączenie do Internetu. Temat w miarę ciekawy, zatem zabrałem się za lekturę. Faktycznie artykuł na poziomie, ale jak się okazuje - jest sponsorowany. Opisuje przyłączanie do Internetu za pomocą APPro Outdoor2 o czym łatwo się przekonać (nie tylko screeny o tym świadczą, ale również cała strona reklamy tego sprzętu).

Dalej już jest lepiej, artykuły o Androidzie, które nawet mnie zaciekawiły. Wprowadzenie do Kernela (część pierwsza na siedem) - kompilacja, instalacja, problemy i takie tam. Również w porządku.
Jak się również okazuje tematem przewodnim numeru jest "Wdrożenie Linuksa w firmie", czyli temat który od zawsze mnie interesował. Stąd kilka opisów aplikacji ułatwiających pracę w większej grupie, a także dość krótki artykuł dotyczący teorii samego wdrażania - ale nawet ciekawy.
W numerze znalazło się również miejsce dla recenzji gry "Monster", która przypomina pierwsze RPG na pierwsze komputery. Niemniej interesujący tekst.

Płyta DVD

Do czasopisma dołączona jest również płyta DVD, która zawiera dystrybucję Scientific Linux 4.8 (PO CO!) oraz kilka artykułów PDF, głównie o łamaniu haseł (czyżby został im materiał z magazynu Hakin9?)

I koniec

I tym oto sposobem przebrnęliśmy przez Linux+. Krótko mówiąc - kilka ciekawych artykułów, wredne reklamy i ogólnie coś dziwnego. Niezbyt mnie L+ do siebie zachęcił i Wam również nie polecam. Chyba, że macie 25zł za dużo w portfelu (taka jest cena za to pismo)

Posłowie

Ponieważ trochę się rozpisałem o Linux Magazine przeczytacie w przeciągu kilku dni (prawdopodobnie jutro, pojutrze). Od razu Wam powiem, że jest o wiele lepiej!