Praca przy komputerze potrafi skutecznie osłabić kondycję każdego człowieka. Po kilku latach przesiadywania przed komputerem może okazać się, że nasz brzuch coraz bardziej się zaokrągla, a po wbiegnięciu na 3 czy 4 piętro dostajemy strasznej zadyszki. Nie jest to z pewnością komfortowa sytuacja, ale trudno zmobilizować się do jakichkolwiek ćwiczeń. W końcu jednak nadchodzi ten dzień, kiedy stwierdzamy "to już czas poćwiczyć"! I co wtedy?

Osobiście nigdy nie mogłem narzekać na sprawność fizyczną, albowiem mam zapewnione mnóstwo ruchu w tygodniu oraz w piątki zawsze spotykam się ze znajomymi - często szlajamy się godzinami i ogólnie urozmaicamy sobie życie. ;-)

Jednakże stwierdziłem ostatnio, że przyda się trochę bardziej popracować nad swoją tężyzną fizyczną. Nigdy nie byłem zwolennikiem kulturystyki, siłownie odpychają mnie straszliwie. Basen i inne odpadają - szkoda według mnie czasu na dojazdy i tak dalej. Wolę w tym czasie popracować. Co więc postanowiłem i czego się trzymam?

Zamiast korzystać z windy wbiegam sobie po schodach. Przed obiadem robię sobie 15 pompek i 30 brzuszków - co by lepiej smakował. Przed snem powtarzam operację i trochę się rozciągam.

To wszystko nie zajmuje prawie w ogóle czasu i nie jest na tyle męczące, aby z człowieka lał się strumieniami pot, a jednak trochę chociaż wzmacnia.

Przez listopad będę się tego trzymał. Jak zobaczę jakąkolwiek jakąś poprawę (nie wiem zbytnio czym miałaby się objawić, ale coś wymyślę) to rozszerzę mój skromny zakres ćwiczeń o jakieś ćwiczenia na wytrzymałość.

A Wy dbacie w jakiś sposób o swoją kondycję czy nawet "rzeźbę ciała"? Interesują mnie przede wszystkim ćwiczenia, które można bez problemu wykonywać w domu bez żadnego sprzętu - szkoda mi czasu na dojazdy i pieniędzy na jakikolwiek sprzęt.

* Pod pojęciem informatyka rozumiem w tym przypadku wszelkie osoby, które pracują/spędzają mnóstwo czasu przy komputerze. Takie uogólnienie na potrzeby tej notki.