09 Lis 2009
Praca przy komputerze potrafi skutecznie osłabić kondycję każdego człowieka. Po kilku latach przesiadywania przed komputerem może okazać się, że nasz brzuch coraz bardziej się zaokrągla, a po wbiegnięciu na 3 czy 4 piętro dostajemy strasznej zadyszki. Nie jest to z pewnością komfortowa sytuacja, ale trudno zmobilizować się do jakichkolwiek ćwiczeń. W końcu jednak nadchodzi ten dzień, kiedy stwierdzamy "to już czas poćwiczyć"! I co wtedy?
Osobiście nigdy nie mogłem narzekać na sprawność fizyczną, albowiem mam zapewnione mnóstwo ruchu w tygodniu oraz w piątki zawsze spotykam się ze znajomymi - często szlajamy się godzinami i ogólnie urozmaicamy sobie życie. ;-)
Jednakże stwierdziłem ostatnio, że przyda się trochę bardziej popracować nad swoją tężyzną fizyczną. Nigdy nie byłem zwolennikiem kulturystyki, siłownie odpychają mnie straszliwie. Basen i inne odpadają - szkoda według mnie czasu na dojazdy i tak dalej. Wolę w tym czasie popracować. Co więc postanowiłem i czego się trzymam?
Zamiast korzystać z windy wbiegam sobie po schodach. Przed obiadem robię sobie 15 pompek i 30 brzuszków - co by lepiej smakował. Przed snem powtarzam operację i trochę się rozciągam.
To wszystko nie zajmuje prawie w ogóle czasu i nie jest na tyle męczące, aby z człowieka lał się strumieniami pot, a jednak trochę chociaż wzmacnia.
Przez listopad będę się tego trzymał. Jak zobaczę jakąkolwiek jakąś poprawę (nie wiem zbytnio czym miałaby się objawić, ale coś wymyślę) to rozszerzę mój skromny zakres ćwiczeń o jakieś ćwiczenia na wytrzymałość.
A Wy dbacie w jakiś sposób o swoją kondycję czy nawet "rzeźbę ciała"? Interesują mnie przede wszystkim ćwiczenia, które można bez problemu wykonywać w domu bez żadnego sprzętu - szkoda mi czasu na dojazdy i pieniędzy na jakikolwiek sprzęt.
* Pod pojęciem informatyka rozumiem w tym przypadku wszelkie osoby, które pracują/spędzają mnóstwo czasu przy komputerze. Takie uogólnienie na potrzeby tej notki.
Palenie Ci w tym nie pomoże;>
Nie chcę być żadnym sportowcem, więc papieros nie jest żadną przeszkodą. ;-)
http://www.100pompek.pl/
To wydaje się być ciekawe ;) Ale przy trzecim dniu mi się odechciało.
Akira: no no, Pan ważny polecał a sam odpuścił:)
Na siłownię się zapiszę znowu niedługo ;)
Robiłem program one hundred pushups ze dwa lata temu. Przy czwartym tygodniu wysiadłem. :P
Ale kto wie, może do tego wrócę, chociaż same pompki to chyba za mało, a ten program potrafi zmęczyć w taki sposób, że na nic innego nie ma się ochoty (robiłem oczywiście 3 tabelkę) - http://www.hundredpushups.com/index.html
z badań ekonometrycznych na podstawie ankiet, wynika, że informatycy mają najlepsze mniemanie o własnej kondycji fizycznej.
Z tym brzuchem to ja zaprotestuję, siedzę godzinami przed komputerem a dalej myślą że zawodowo gram w filmach o obozach koncentracyjnych. ;-)
@kutek: bierz przykład z Zal-a i graj w DDR-a!
Średnio w salonie jesteśmy 2-3 razy w tygodniu, każda seria to jakieś 500 kalorii mniej. Po co komu siłownia?
Takie skakanie jakoś do mnie nie przemawia niestety. Chociaż z pewnością jest to o wiele ciekawsze od standardowych ćwiczeń.
Jednakże niestety, nie mogę się przełamać, żeby skakac po jakiejś macie. :P
Hm. Z tego co pamiętam, to ty jakoś nie daleko mnie mieszkasz?
Jutro zamierzamy ze znajomymi odwiedzić Silver Screen w godzinach 16:30 - 18:30 na pewno będziemy - http://ddrpl.com/kalendarz/wydarzenie/5/hopsianie-w-silverze
Wyrwij się na chwilę - sprawdzisz jak jest na automacie a nie "po jakiejś macie" i wtedy ocenisz ;-)
Koziny, więc do Silvera wcale tak blisko nie jest. ;-)
Jak wyrobię się ze zleceniem dzisiaj i nie dostanę dodatkowej pracy, to może i zajrzę (po 17 najwcześniej). Jutro dam znać, to Ci chociaż dłoń uścisnę i będzie pierwsze mini-łódź-jogger-mytyng. ;-)
No właśnie znalazłem na Joggerowej mapie. Jeżeli dasz radę się wyrobić - zapraszam. Jak nie jutro, to pewnie w środę i weekend (w weekend na 100%, cyklicznie) też będziemy ;-)
Ja miast pompek preferuję gimnastykę- kilka minut rozciągania etc. Przed snem.
Mam twarde postanowienie chodzenia na uczelnię na nogach, do mieszkania na 3. piętrze nie mam windy, a podczas oglądania filmów robię brzuszki. Do zapisania się na jogę jeszcze mi brakuje samozaparcia, kasy i znalezionego miejsca do którego można by się dostać w 15minut, ale pracuję nad tym ;D
ćwiczeń które wykonuję (np na nadgarstki o które z oczywistych przyczyn warto dbać) nie będę opisywał bo są potencjalnie niebezpieczne ;p
prócz tych pompek i brzuszków kilka(naście) razy zrób mostek (utrzymuj przez 15-20s). Możesz sobie drążek zmajstrować, mi dyndanie rozluźnia plecy po długim siedzeniu. Przy pomocy dwu stabilnych krzeseł można robić fajne ćwiczenie polegające na tym że podparci na rękach "wisimy w powietrzu" ;) między krzesłami (nogi równolegle do podłogi, tzn. kąt prosty wst. do tułowia) i w takiej pozycji zginamy i prostujemy ręce w łokciach (tzn. całe ciało "chodzi góra-dół").
Warto pomyśleć o kręgosłupie na serio zanim się zaczną kłopoty (ludziom wysiadującym cały dzień przed kompem często się coś psuje już w okolicach trzydziestki).
Raz w tygodniu godzina gry w squasha, wystarcza
Na uczelnię i wszędzie indziej, gdzie na piechotę za daleko - rower. Chociaż teraz, późną jesienią, to nie jest najlepsze wyjście.
Jak znajdę motywację, zabiorę się za to 100pushups. Zobaczymy, czy wytrzymam dłużej niż kilka dni.
A moja uczelnia sama dba o przyszłych informatyków, i moja grupa ma zapewnioną ponad 1 h ćwiczeń na siłowni, co tydzień ;] z trenerem ;]
Uczą nas dobrych nawyków, na przyszłość ;)
@kute: dlaczego nie masz JID na stronie? :P
Dzisiaj niestety nie idziemy, ale jutro od 16:30 powinniśmy być - może znajdziesz chwilę.
Aerobiczna Szóstka Weidera. W sieci są opisy i filmy jak to robić. Wyraźnych efektów na razie brak, ale dopiero zacząłem zabawę.
Hrhrh, zrezygnowałem z tego przy seriahc po 10 bodaj ;>
Ja w ubiegłym roku w sierpniu zacząłem 100 pushups ale po dziwacznej kontuzji na pierwszym ćwiczącym wf-ie, co zapewniło mi chodzenie tylko jedną nogą na miesiąc, straciłem motywację ^^ .
Zdaję sobie sprawę,że brzuszki i pompki są fajne, no ale cóż ^^ . Drążek do podciągania się by mi się przydał. Powiesiłbym to to w drzwiach :] .
A to prawda, że są uczelnie [taka mała dygresja], na których wf polega na wybieraniu sobie pewnej dziedziny? Np. jazda konno, pływanie itd.? Zasłyszałem coś takiego i przypomniało mi się, by to sprawdzić.
BTM: to dobrze nawet, bo o 18 muszę być na drugim końcu Łodzi już, a do domu wrócę dopiero koło 4 nad ranem, więc chciałbym trochę tu posiedzieć. ;-)
Jutro, jak mnie kac nie złapie paskudny, to wpadnę
Livio: Na większości uczelni chyba da się wybierać na jaki wf chcesz chodzić. Problem w tym, że te najfajniejsze zajęcia (np. dla dziewczyn aerobik, czy joga) są mocno oblegane i trzeba się szybko decydować, bo kończą się miejsca.
Taki wf to musi być fajna sprawa. Bo to, z czym mamy do czynienia w poprzednich etapach edukacji to śmiech na sali. Wkurza mnie taki wf, bo jest totalnie bez sensu.
moje codzienne ćwiczenia - biegi z plecakiem do autobusu:)* a w wakacje miesiąc pracy fizycznej przy czereśniach/wiśniach, do tego szlajanie się, długie spacery od czasu i w wakacje obowiązkowo rower(dobre na wytrzymałość)
*wstaję o 6:55-7:00, autobus odjeżdża 7:06, trasa do przystanku - 150m więc niemalże sprint:D
Phi. Ja biegałem 2250, teraz 1125.
;P
Ja staram się chodzić 2 razy w tygodniu na basen, raz na wspinaczkę i 2 razy na siłownię. W ten sposób dbam o kondycję oraz samopoczucie. Czasem porobi się również pare pompek. Jak bym tylko do tego jeszcze normalnie jadł ...
Michał dbaj o kondycję, bo warto, ja zawsze mimo swojej wagi to szybkościowo byłem całkiem całkiem, z rozciąganiem wiadomo jak nie ćwiczysz to dupa. Kiedyś wcale nie tak dawno potrafiłem w ramach sekcji Judo machałem nóżką całkiem wysoko, teraz lekki przykurcz w kolanie :)
Jeszcze w kwietniu biegając do pracy miałem całkiem dobry sprint, potem jazda na rowerze ale od 2 miesięcy nie śmigam na rowerku, ostatnio próbowałem pobiec za autobusem i to było to takie dziwne wrażenie kiedy wydaje ci się że mocno machasz kończynami a jednak stoisz w miejscu :) Ostatni weekend tez pokazał że kondycja wysiada, a masa daje dodatkowe przeciążenia przy wchodzeniu pod górkę w Szczyrku.
Zacznę chyba jakieś skłony i przysiady :)
Tak BTW spotkania Joggerowego, wybieracie się na boatcamp 17 listopada ?
Ja 4 razy w tygodniu chodzę na ścianę(sesje po 3 godziny), w sezonie do tego jeszcze weekendy w skałach. Plan treningowy przygotowany mam na następne parę lat. Myślę, że jednak warto stracić czas na dojazdy, jeżeli masz taką możliwość- spróbuj może akurat Ci się spodoba. : )
BTM: Skikacie coś konkretnego (tylko DDR, tylko PIU)? Czy lista utworów na automatach jest stała? Jeśli tak, gdzie jest dostępna?
@rozie: W Łodzi jest tylko PiU (NX i NX2) - my skaczemy na NX (lista utworów: http://ddrpl.com/gra/56/pump-it-up-nx). Zapraszam, będziemy dzisiaj o 17 ;-)
Siłownia 3 razy w tygodniu (tylko na tyle mogę sobie pozwolić) - i to nie tylko jakieś podnoszenie sztangi, ale też bieganie na bieżni. W sezonie jeszcze jazda na szosówce (80-140km zależnie od dnia), ale brzuch od tego szybko się nie gubi niestety.