04 Wrz 2009
Nikt chyba nie zaprzeczy, że Ubuntu odniosło swoisty sukces, na który składa się mnóstwo czynników. Przede wszystkim dość rozbudowana akcja "marketingowa" i sama koncepcja systemu (wrzućmy do Ubuntu jeszcze więcej wszystkiego!), aby każdy mógł się w nim "odnaleźć". Jednakże sprawy zaszły ostatnio zdecydowanie zbyt daleko.
Bardzo się cieszę, że Linux z roku na rok zyskuje na rynku, jednakże to takie "po trupach do celu". Coraz częściej można się spotkać z użyciem słowa "Ubuntu" jako synonim do wyrazu "Linux"! Dodatkowo jak czytam większość postów "Standardowych Użytkowników Ubuntu", to mi witki opadają. Większości marzy się, aby kolejna wersja miała ładniejsze ikonki, ładniejszą tapetę i lepszy domyślny motyw czy splash screen. Jak tylko pojawia się wersja beta z tymi zmienionymi elementami można znaleźć mnóstwo "ochów i achów", jakie to Ubuntu jest śliczne (bądź brzydkie). Nikogo nie interesuje wersja Kernela (większość nie wie co to jest), czy innych elementów czy ważniejszych zmian. Chociaż zaraz, ważniejsze zmiany w Ubuntu? Przecież one ograniczają się tylko do nowej tapety...
04 Wrz 2009 o 15:28:03
Zrzędzisz.
04 Wrz 2009 o 15:34:30
Dobra, wizyta w kuchni odbębniona, więc napiszę teraz może trochę bardziej szczegółowo, czemu sądzę, że jest to zwykłe zrzędzenie.
Otóż, to, że użytkownik Ubuntu najbardziej interesuje się nową tapetą, to jest bardzo dobra sprawa. Dlaczego? Otóż świadczy to o tym, iż jest to najbardziej dokuczliwy problem, z jakim się spotkał używając tego systemu. Wniosek? Ubuntu jest gotowe dla zwykłego użytkownika, bo nie mówi on "chciałbym, aby w następnej wersji działała mi rozdzielczość większa niż 640x360", nie mów "chciałbym, aby w następnej wersji można było łatwo zainstalować nową aplikację". On chce zmiany tapety i ikonek, głównie tego.
A że większość podnieca się Ubuntu? A niech się podnieca, co to komu przeszkadza.
04 Wrz 2009 o 15:39:16
Wejdź na forum.ubuntu.pl i powtórz to, co mówisz. Ubuntu z moich doświadczeń to najbardziej zamulający i najczęściej psujący się system. Dlaczego? Pisałem o tym już wielokrotnie.
Developerzy Ubuntu wrzucają mnóstwo softu, co podczas dalszego użytkowania może okazać się bardzo kłopotliwe. A ci użytkownicy, którzy mówią o nowych tapetach, są nowymi w świecie Linuksa i zainstalowali Ubuntu, bo "przeczytali, że fajny na forum". Ale na ten temat pojawi się niedługo notka (może pamiętasz wpis "Linux nie jest dla każdego" - będzie bardzo podobny, leży w szkicach już tydzień i czeka na dokończenie).
04 Wrz 2009 o 15:40:59
Ależ ja nie mam zamiaru twierdzić, że Ubuntu jest najlepszym systemem. Są bardziej niezawodne dystrybucje, i co do tego nie mam wątpliwości.
Ale to Ubuntu udało się "sprzedać", i ludzie są z niego zadowoleni.
04 Wrz 2009 o 15:46:18
@kUtek: a ja się z Tobą zgadzam, bo miałem cholerstwo i wiem jak potrafi się przycinać nawet zaraz po starcie. Zdecydowanie wolę Fedorę. ;)
04 Wrz 2009 o 16:03:15
Blizej mi do antyfana niz zwolennika Ubuntu, ale to chyba dobrze, ze zwyklym ludziom kojarzy Linux = Ubuntu. Jest do duze uproszczenie, pozwala atakowac biurka bez koniecznosci poznawania nudnych sczegolow. Srednio-zaawansowani uzytkownicy i tak wiedza swoje, a niewiedza ciemnego ludu i tak malo kogo obchodzi. ;p IMO takim systemom BSD bardzo brakuje promotora w stylu Ubuntu, a na pewno projekty dla uniksowcow by na tym nie ucierpialy. Obecnosc w mediach jest potrzebna.
04 Wrz 2009 o 16:03:51
Porównujesz *BSD do Ubuntu? Brawo.
04 Wrz 2009 o 16:04:59
Oczywiscie. Mam prawo to porownywac na plaszczyznie popularnosci i obecnosci w mediach. Jest to przyklad jak bardzo brakuje promocji w systemach BSD. Jesli tego nie dostrzegasz to jestes ignorantem.
04 Wrz 2009 o 16:06:33
"Nikt chyba nie zaprzeczy, że Ubuntu odniosło swoisty sukces, na który składa się mnóstwo czynników."
Wcale nie, kuciapka zaprzeczy.
04 Wrz 2009 o 16:07:27
Asmo: Masz prawo porównywać Ubuntu do kamienia, jeżeli tylko masz taką ochotę. I mniej-więcej będzie to miało taki sam sens, jak Ubuntu - BSD.
Dodek: ktoś się jeszcze przejmuje komentarzami Ciupaka?
04 Wrz 2009 o 16:08:45
Wczoraj mi tłumaczył, że to, że ma najwięciej wyszukiwań w google, najwięcej zarejestrowanych użytkowników na forach, najwyżej na distrowatch, to jeszcze nic nie znaczy! :)
04 Wrz 2009 o 16:10:15
Jakby nie było, ktoś tą popularyzacją Linuksa musi się zająć, czemu nie ma być to Canonical z Ubuntu? Mają plan na poszerzanie społeczności itd. itp. to niech to robią. Następstwem dojrzewania kolejnego uzytkownika powinna być chęć sięgnięcia po inną - bardziej zaawansowaną - dystrybucję, w której najważniejszą rzeczą jest nowy kernel i lepsze wsparcie ich sprzętu :)
04 Wrz 2009 o 16:21:30
@Kutek: nie zgadzam sie, ale swoja opinie juz przedstawilem i nie mam zamiaru w nieskonczonosc sie powtarzac - oczywiscie nikt nie musi sie ze mna zgadzac. Wydaje mi sie, ze srodowisko BSD az tak bardzo sie nie rozni od linuksowego poza tym, ze jest duzo mniejsze. I wlasnie tam brakuje takiego propagandowego killera o sile Ubuntu, ktory jednoczesnie przyciagalby nowych ludzi, powodowal rozwoj technologii desktopowych itp.
Proponuje EOT jesli chodzi o ten watek. bo opinie moga byc bardzo rozne.
04 Wrz 2009 o 16:32:10
Akurat wydaje mi się że nie masz racji, aczkolwiek popularność ubuntu ma swoje odbicie na całej nazwie jaką jest "linux".
Jeśli chodzi o następne wydania, fakt, powinni popracować nad wyglądem skoro gnome, które jest standardowym środowiskiem ubuntu, w zasadzie jest środowiskiem dopracowanym/skończonym, wymaga tylko kosmetyki. (tylko nie wyskakujcie teraz z porównywaniami do innych środowisk)
Wersja krenela nie ma znaczenia, a to dlatego iż nie ma w nim ostatnio żadnych rewolucyjnych zmian które doprowadziłby do jakiejś fascynacji bądź kataklizmu.
04 Wrz 2009 o 16:45:16
lukasz: a ten bajerek, poprawiający działanie kart graficznych (np Intela) nie został jeszcze wprowadzony, czy został wprowadzony na tyle dawno, że wszyscy już to mają? ;) Bo nie jestem na bieżąco.
04 Wrz 2009 o 17:15:58
Linux (kernel) to tylko fundament. Tak samo jak użytkownicy Androida nie wiedzą jaka wersja kernela siedzi w ich systemie tak samo użytkowników Ubuntu nie bardzo interesuje wersja kernela na jakiej działą ich system. Ważniejsze jest by działało.
Większość problemów z jakimi stykają się użytkownicy Ubuntu to po prostu rezultat popularności tej dystrybucji wsród osób mniej technicznych - nawet głupia wymiana sterownika grafiki na nowszy jest ryzykowna bo może odciąć część użytkowników od Xów.
04 Wrz 2009 o 17:17:14
Nie zgodzę się że koncepcją Ubuntu jest 'wrzucenie' wszystkiego. Projekt Ubuntu największy nacisk kładzie na to co się instaluje domyślnie z płyt - zaś cała reszta repozytoriów jest brana wprost z Debiana i tyle.
Zwykłych użytkowników nie interesuje kernel, nie wiedza nawet co to jest. Nie widzedzą co to są Xy, Compiz, Gnome i wiele innych rzeczy. Najczęściej nie odróżniają poszczególnych programów od siebie. Dlatego zgadam się że jeśli największym problemem ZU jest wybór tapety - to dobrze, bo masowe używanie Linuksa przez ZU (co bardzo pcha do przodu właśnie Ubuntu) to jedyna droga na desktop.
04 Wrz 2009 o 17:27:55
kklimonda: Kernel był akurat przykładem, który pierwszy przyszedł mi do głowy. I problemem może nie jest nieznajomość wersji jajka, bo ja też często walnę -Syu i nie zauważę, że nowy kernel jest w repo już. Problem się pojawia na przykład, gdy coś jest wspierane np. od 2.9.30 (którego w Ubuntu 9.04 z tego co wiem dalej nie ma) i użytkownik bluźni na Linuksa, zamiast chociażby zainstalować inną dystrybucję, która posiada nowszą wersję.
AdamK: czy ja wiem, czy to dzięki Ubuntu "Linux na desktopie" ma coraz większy sens?
04 Wrz 2009 o 18:14:05
Wydaje mi się że Ubuntu, jako pierwsze położyło szczególny nacisk na wymagania użytkownika, widać to choćby przez przez jasny rozwój projektu - blueprinty, brainstorm czy papercuts.
04 Wrz 2009 o 18:24:55
Jakieś sześć lat temu spotkałem się gdzieś z pytaniem "jakiego wybrać Windowsa: 98, XP czy Linux". Dla mnie to spory postęp, kiedy zwykły user nie synonimuje już systemu operacyjnego z jednym wiodącym produktem.
A że zmiana tapety jest dla nich dziś najważniejsza -- to że coraz więcej ZU sięga po linuksy nie oznacza przecież, że od razu każdy z nich ma znać swój system od środka. Dla nich ma to działać i tyle, a Ubuntu im to daje.
04 Wrz 2009 o 18:26:00
E tam, marudzicie. Ubuntu nie jest znowu takie wolne. Popatrzcie na Vistę! ;) Jedynym bólem, dla którego na stacjonarnym używam Windowsa to fakt posiadania X-Fi za 600 zł, który nie ma dobrze działających sterowników pod Linuxa. Chyba, że się coś zmieniło, bo tematem pół roku temu się interesowałem. Na laptopie natomiast mam mega problemy z kartą graficzną. Próbowałem OpenSUSE, Ubuntu, Mint-a... a najbliżej sukcesu byłem przy... Gentoo. :P Niemniej na każdym ten sam sympton. Czarny ekran przy uruchamianiu X-ów. W trzech wymienionych nawet instalator się nie odpalał. :D Może dlatego dalej zaszedłem z Gentoo, w końcu tekstowy "instalator". ;) Ogólnie jakiś problem jest Radeonem HD 3650 Mobility. Chodzi chyba o to, że karta grafiki za dużo sobie RAM-u chce zarezerwować i się wysypuje wszystko. :P Ponoć po wyjęciu 2 GB (2x2 GB są) wszystko działa, ale nie próbowałem. :]
A na serwerach używam FreeBSD, moja miłość jeśli chodzi o zastosowania serwerowe!
Reasumując - Ubuntu nie jest takie złe. Nie wiem co tak narzekacie. Zawsze możecie siedzieć w konsoli - nie będzie Wam zamulać. ;)
04 Wrz 2009 o 18:29:03
> Nikogo nie interesuje wersja Kernela (większość nie wie co to jest), czy innych elementów czy ważniejszych zmian
Ale kogo to obchodzi? Komputery są od używania a nie dłubania w bebechach systemu operacyjnego, który ma za zadanie uruchamiać potrzebne do pracy/zabawy programy i nie przeszkadzać za bardzo.
Używam Linuksa na desktopie od ponad 10 lat i cholernie mnie cieszy, że nie muszę się już interesować jakimiś pierdołami jak jeszcze parę lat temu.
04 Wrz 2009 o 18:30:20
A co do kernela, to czy użytkownicy wiedzą jakiej wersji ich Windows ma jądro? Ja osobiście nie wiem. ;)
04 Wrz 2009 o 18:32:02
> Następstwem dojrzewania kolejnego uzytkownika powinna być chęć sięgnięcia po inną - bardziej zaawansowaną - dystrybucję
Heh, ja mam właśnie odwrotnie. Slackware->PLD->Debian->Ubuntu.
04 Wrz 2009 o 18:33:13
to ja miałem mandrake->redhat->fedora->suse->ubuntu->arch->gentoo->ubuntu+gentoo ;)
04 Wrz 2009 o 18:37:56
U mnie, Red Hat (6.0, o ile się nie mylę :P) -> Mandrake -> PLD -> Gentoo -> Debian -> Ubuntu.
A serwerowo, Gentoo -> FreeBSD.
04 Wrz 2009 o 18:39:25
widzicie, takie z nas giki i hakery, a uzywamy dystrybucji "just works" ;)
04 Wrz 2009 o 18:44:12
Ja zaczynałem od Fedory, ale mi się nie spodobała, więc postawiłem Slacka. Potem były różne openSUSE'y, *buntu (swoją drogą to zgadzam się z kutkiem, że to Winda wśród Linuksów; masz u mnie piwo za to stwierdzenie :)), znów Fedora i w końcu Arch. I tak już szczęśliwie na Archu od Don't Panic :P
04 Wrz 2009 o 19:07:19
Moja droga (mówię tylko o desktopie): RedHat 5.1 -- Suse jakieśtam, chyba 6 -- Slackware 7.0-... --Mandrake dopóki nie stał się Mandrivą ;-) -- Gentoo -- długo, długo Gentoo ;-)) -- Ubuntu -- Windows 7 RC :-DD
04 Wrz 2009 o 20:00:48
@kUtek: Z jednej strony masz rację. Z drugiej zaś strony - o to chyba walczyliśmy. Popularyzacja wiąże się najczęściej z wulgaryzacją i ze spłyceniem. Patrząc zdroworozsądkowo łatwiej jest przystosować produkt do klienta, niż klienta do produktu. Innymi słowy - bardzo trudno byłoby nauczyć czegoś ludzi i zadbać o to, aby byli świadomi tego, co używają i w jaki sposób to działa.
Roszczenia użytkowników Ubuntu coraz bardziej przypominają roszczenia zwykłych użytkowników. Nie ważne, jak to działa - chcę, aby to było ładne i użyteczne.
Ja sam jestem tak właściwie bardzo z Ubuntu zadowolony z tego względu, iż dzięki takiemu zachowaniu mam system, na którego instalację można poświęcić około 15 minut. Po tym czasie po prostu działa. Oczywiście, działa cholernie wolno i jest wypełniony bloatware, ale... ;]
Swoją drogą - uważam, że developerzy też są tego świadomi, o czym np. świadczy chęć stworzenia m.in. Lubuntu ;p
04 Wrz 2009 o 20:44:23
Dlatego mam Ubuntu (może zmienię na Arcza, ale na razie dżast łorkz) z Openboksem, wyrzuconymi zbędnymi programami i usługami i wtedy działa szybko i stabilnie.
04 Wrz 2009 o 23:40:52
To ciekawe bo mam wrażenie że większości linuksiarzy nie interesuje wersja windowsa i też wszystko wrzucają do jednego worka.
04 Wrz 2009 o 23:42:01
Bo Windowsa jest tylko jedna wersja w sensie dystrybucja, tylko różne wersje w sensie 2k, xp czy 7. Chyba, że liczysz edycje, tzn która jest bardziej okrojona od innych...
04 Wrz 2009 o 23:49:59
Cos mi sie zdaje ze autorowi notki wydaje sie, ze jest lepszym linuksiarzem niz inni, bo zna wersje kernela.
Jezeli mam byc szczery, cenie ubuntu za wygode i najchetniej przesiadlbym sie z powrotem na windowsa(tylko wstyd kolega pokazac) :P Dlaczego? Nic mnie bardziej nie irytuje niz walka z konfiguracja, z prostymi bledami itp. Desktop to nie serwer, gdzie wszystko powinno chodzic optymalnie i naprawde nie robi na mnie roznicy, ze pidgin bedzie mi sie otwieral 0.1s szybciej, jezeli pozmieniam konfiguracje i zastosuje tajne triki.
Chcesz czuc, ze sie rozwijasz to zacznij programowac, zacznij interesowac sie zagadnieniami sieciowymi, czy nawet montowanie dyskow, a co za roznica czy robisz to na ubuntu, czy na slackwerze? Wyjdzie Ci to na zdrowie.
Zeby nie bylo siedze na Linux Mint, i z zawodu jestem programista. Pozdrawiam, i zycze sukcesow w wykorzystaniu linuxa w konkretnym celu.
05 Wrz 2009 o 11:25:32
1) Naprawdę, jest się czym przejmować, czy ktoś umie odróżnić Linuksa od Ubuntu lub na odwrót.
2) Dzięki temu, że jest "więcej wszystkiego", "prawie wszystko działa" (mam na myśli urządzenia) zaraz po instalacji.
3) A że użytkownicy zachwycają się zmianami wyglądu lub takich oczekują to też normalne. Co najzwyklejszy użytkownik może wiedzieć o jądrze i innych dupsach, co interesują w większości tylko deweloperów? Tylko tyle ile napisano w Wikipedii. Użytkownicy widzą pulpit, a nie kod źródłowy, dlatego podniecają się nowymi ikonami, a nie rozprawiają czy Linux potrzebuje kolejnego systemu dźwięku (ALSA, OSS, PluseAudio) lub przepisywanego po raz 7 Compiza.
05 Wrz 2009 o 19:00:07
Moim zdaniem Ubuntu naprawdę zaczyna tworzyć z siebie obraz unikatowej i innowacyjnej dystrybucji. Oni tylko zaczęli od zaskakującego wyglądu i ikonek. Oczywiście teraz mają lepszy zespół, który dopracowuje grafikę profesjonalnie. To od strony zwykłego użytkownika.
Pod maską zaczyna też być fascynująco. Najpierw wprowadzili Upstart, który dziś jest uznanym rozwiązaniem, ale "za rogiem" szykują coś większego. Chcą przystosować Couchdb do standaryzowanego jednolitego przechowywania danych z aplikacji. Wg. tego co piszą nie będziemy się martwili o to jakiej aplikacji używamy. W każdej będziemy mieli dostęp do takich samych danych (emaili, kontaktów, notatek, zakładek). Zapewniona będzie bezobsługowa synchronizacja (lokalna/globalna) z innymi naszymi komputerami. Czy to nie jest dobre? Ostatnią cecha która dopiero zaczyna się rozwijać jest Ubuntu Software Store, które ma być narzędziem do prostego instalowania aplikacji, a także kupowania komercyjnych (w 2011).
W ogóle głupio jest się wywyższać tym, jakiej dystrybucji używamy. Przecież najważniejsze jest co i jak wydajnie robimy za jej pomocą. Bo przecież nie żyjemy dla komputera i dla Linuksa (nazywam takich trybikami), to są narzędzia. (tu prawdziwi nerdzi powinni zacząć syczeć).
05 Wrz 2009 o 20:04:05
Sssssss... ;)
06 Wrz 2009 o 02:14:52
Podoba mi sie szablon tej strony ;)
12 Wrz 2009 o 11:54:38
"Nie ważne, jak to działa - chcę, aby to było ładne i użyteczne."
IMO domyślny wygląd Ubuntu jest jednym z mniej atrakcyjnych (w porównaniu np. do Fedory już od etapu splash screena)... Jak to powiedział mój kolega przyrównując Ubuntu do Minta "wygląda jak nieoheblowany kawałek drewna" :D Wygląd nie jest dla mnie wyznacznikiem, a modyfikować mi się go nie chce, bo i tak z czasem się znudzi. A to, że jest coraz ładniejszy to miły dodatek. Co do zasobożerności to bym nie dramatyzował, bo na tle "konkurencji" nie wygląda to gorzej. W zamian za to mam sprzęt działający out-of-box. Np. tablet Wacom.
15 Wrz 2009 o 07:57:55
tylko debian:)
04 Paź 2009 o 08:15:43
.
.
21 Lut 2010 o 13:13:10
Ubuntu jest prawdopodobnie najpopularniejszą obecnie dystrybucją Linuksa. Ponieważ system jest dostępny za darmo, a jego używanie nie wymaga żadnej rejestracji, trudno jest określić dokładną liczbę użytkowników. Według różnych źródeł liczba ta mieści się w przedziale od 500 tysięcy do ponad 8 milionów.