Muszę przyznać, iż powoli Ubuntu zaczyna mnie irytować. Nie powiem - działa, ale X'y potrafią zżerać niewyobrażalną wręcz ilość zasobów i takie tam popierdółki. Raz na jakiś czas nawet uda mu się zawiesić, jak mam uruchomionego Pidgina, Firefoksa i Banshee - po prostu bajka, biorąc pod uwagę, że ma do dyspozycji aż dwa jajka. Myślałem, że ładnie moje Ubuntu 9.04 oczyściłem z wszelkich dziwactw i będzie elegancko, ale przeliczyłem się. Ubuntu jest po prostu powolne (przypominam, iż przyzwyczaiłem się do prędkości Arch Linuksa).

Tak więc pomyślałem, aby zmienić dystrybucję. Przede wszystkim na taką, której update nie robi żadnych problemów. Na taką, która nie ma 10 programów do danej czynności i miliona świecidełek. Na taką, która jako główne środowisko graficzne ma Xfce i wszystko jest robione własnie pod Xfce. I na taką, która ma aktualne oprogramowanie i po instalacji mam gotowy do użytku system (wstępnie skonfigurowany + zainstalowany wszelki syf do komunikacji i odtwarzania multimediów)

Znam tylko dwie dystrybucje, które doceniły Xfce - KateOS i Zenwalk. Kasia może i jest fajna, ale miłoby było, gdyby admini się o nią zatroszczyli trochę lepiej. Ile można czekać na nowe wersje oprogramowania, ba! Nową wersję KateOS?

Zenwalk zaś, hm. Przedstawiany jest jako dystrybucja szybka, zawierająca sporo graficznych konfiguratorów i ogólnie przyjemna użytkownikowi. Ktoś się orientuje jak Zenwalk wygląda faktycznie? Oraz czy da radę zainstalować go z LiveCD (dość ważne, bo nie wiem czy Net będzie po instalacji działczył, a nie chcę ściągać dwóch obrazów płyt, LiveCD i do instalacji)?