Wszędzie ostatnio widzę linki do menelgame - również na kilku Joggerach widziałem odnośniki kierujące do tej strony z refem, dzięki któremu dostają kilka złotych "do kubeczka". Myślę sobie - coś w tym musi być, skoro tak wiele ludzi się w to zaangażowało i tak dalej, i tak dalej. No to zajrzałem sobie na stronę główną i przejrzałem co gra menelgame może nam zaoferować. Faktycznie, wprost niesamowite..

Cały czas na blipie na tagu #linux słyszałem o jakimś podręczniku dla systemu openSUSE dla początkujących użytkowników Linuksa. W sumie zainteresował mnie ten temat, bo to mały krok w stronę pokazania użytkownikom, że Linux nie gryzie i może zapobiegnie zadawaniu mnóstwa pytań na temat tego "jak zainstalować flasha". Ale dopiero kiedy pewien użytkownik powiedział, że podręczni jest naprawdę ciekawy i początkujący mogą się z niego czegoś dowiedzieć - przyjrzałem się tematowi bliżej.

Muszę przyznać, że z telewizją jestem na bakier. Rzadko kiedy ją oglądam, a jak już to Comedy Central, dlatego z pewnością niewielu będzie zaskoczonych tym, co za chwilę przedstawię.
Zajrzałem sobie na program telewizyjny, bo coś bym sobie obejrzał (po przygodzie z Zenwalkiem nie mam danych na dysku). Od razu zauważyłem, że na TVN leci Władca Pierścieni: Powrót Króla. Zaczyna się o 20 i trwa do 24? Coś kurde nie tak - film faktycznie długi, ale aż tak?

Każdy, kto kiedykolwiek tylko interesował się systemem Arch Linux, słyszał o magicznym pliku rc.conf, który znajduje się w katalogu /etc. Przez jego położenie można już wiele wywnioskować - na pewno jest ważny. Śmiem nawet stwierdzić, iż najważniejszy. Swoją drogą idealnie oddaje on ideę tego systemu - istny KISS (rodem z BSD trochę, o ile się nie mylę?).

Wielu ludzi widząc ten plik łapie się za głowę, ale jak zaraz zauważycie - niepotrzebnie. Fakt, jest tam trochę dziwnych rzeczy, ale wszystkie są elegancko opisane (po angielsku oczywiście). Ja postaram się wyjaśnić to trochę bardziej przystępnie (no i w rodzimym języku).

Wpadłem na Webmaster Tools serwowane od Google, aby coś sprawdzić (swoją drogą zmienili wygląd na o wiele bardziej funkcjonalny). Przy okazji zajrzałem na podstronę, która wskazywała linki do tego bloga (razem z podstronami). Do notki o szatanie prowadziły linki z kilku witryn, m.in. jakiegoś photobloga. Przejrzałem stronę wzrokiem i oczy moje przykuł tekst, który wyjątkowo mnie rozbawił: "Pamiętaj, że nie jesteś anonimowy, Twoje Ip: ".

Pamiętajcie zatem, nie jesteście anonimowi. ;-)

Problem szybko rozwiązał Grizz z blipa, "conky po prostu podaję liczbę wraz z cachem". Serdecznie mu dziękujemy. Wpis zostaje ku pamięci - przenoszę na lvl1.

Conky pokazywał mi zbyt wysokie zapotrzebowanie systemu na pamięć RAM - po uruchomieniu ponad 400MB? Xfce i Pidgin są aż tak ciężkie? Niemożliwe. Odpaliłem zatem htopa, który pokazywał jedynie ~170MB pamięci RAM w użyciu. Ta wersja jest o wiele bardziej prawdopodobna. Aby potwierdzić 'wyniki' odpaliłem topa zwykłego - on pokazywał dokładnie to samo, co conky. Czy jest na sali ktoś, kto może mi łopatologicznie wyjaśnić gdzie problem, co kłamie i skąd te różnice? Bo nie sądzę, aby świeżo zainstalowane Xfce bez żadnych ficzerów ani tak naprawdę niczego mogło aż tyle pamięci żreć. Poniżej screenshot.

Razem z wasaczem mamy dość dziwne poczucie humoru. Ogólnie rzecz biorąc lubimy wyśmiewać pewne dziwne nawyki niektórych osób (również z Joggera) wymyślając przeróżne, czasem przydatne, a czasem nie, bzdury. Jednakże dzisiaj jestem dumny z naszego działania, albowiem stworzyliśmy coś, do dla wielu może być prawdziwym źródłem do nauki pisania kodu w JS. Oto JavaScript Alert Engine Management System BETA!

UWAGA wpis kierowany jest do użytkowników średnio-zaawansowanych, jeżeli chodzi o konfigurację systemów z jądrem Linux. Zaawansowani nic z przeczytania tego wpisu nie zyskają, a początkujący złapią się za głowę. Ma on na celu przedstawienie ogólny zarys instalacji systemu Arch Linux na laptopie HP Compaq 6720s, dzięki któremu będziesz wiedział na co się przygotować mentalnie. Nie znajdziesz tu poradnika "krok po kroku", bo uważam, że takie coś jest po prostu zbędne, bo instalacja jest banalna (dla średnio-zaawansowanych właśnie).

Wstęp do Zenwalka

Jak pisałem, interesowała mnie przesiadka na dystrybucję znaną jako Zenwalk 6.0. Trzeba przyznać, że bardzo szybko zabrałem się za instalację tegoż, albowiem Ubuntu wkurzało mnie coraz bardziej. Cóż, ściągnąłem sobie wersję Live i rozpocząłem tango z Zenwalkiem, które nie potrwało zbyt długo, ale od początku.

Do popełnienia tego wpisu zainspirował mnie Grzglo, świetnie on ukazuje problem reklam w Internecie oraz tego, jak bardzo ich nie lubimy. Ludzie są takim dziwnym gatunkiem, że chcą wszystko nie dając praktycznie nic i nie szanują cudzego czasu - dopóki sami się nie przekonają, jak bardzo kosztowny ten czas jest.