Kurcze. Wstaje sobie człowiek jak zwykle w innym świecie, gdzie polityka aktualnie niezbyt dociera, a tu na Joggerze informacje o jakiejś żałobie. Nie interesuje mnie ilu ludzi umarło, dlaczego stało się tak a nie inaczej, oraz kto dokładnie pożegnał się z życiem, zostawił rodzinę, dzieci, psy, koty i świnie bądź krowy. Mnie tylko zastanawia dlaczego tak wielu ludzi się tak tym przejmuje (na Joggerze).

Jak ta żałoba ingeruje w Wasze życie? Co Wam się w tym nie podoba? Gdyby nie Jogger zapewne w ogóle bym nie wiedział, że jest odgórnie ustalony smutek. I nie jestem jakimś nołlajferem, że mój świat kończy i zaczyna na siedzeniu przez komputerem z muzyką i kodzeniu. Wręcz przeciwnie.

Zatem będę wdzięczny, jak ktoś mi wytłumaczy skąd to poruszenie i jakie znaczenie ma żałoba.