01 Lip 2007
Zatrzasnąłem się w pokoju
Kategorie: Ogólne | 13:51:35Witajcie
dzisiaj chciałem sie Wam pochwalić , że jestem zatrzaśnięty we własnym pokoju.
Wyszedłem zrobić sobie obiad, przyszedłem z owym, lecz bez noża. Postanowiłem wrócić po owe narzędzie, jednak drzwi odmówiły posłuszeństwa. Otwierają się na tyle, że mi noga do uda wchodzi - nie ma mowy o przejściu. Ok. godziny próbuję się wydostać na wiele sposobów - moją dodatkową motywacją jest całkiem pełny pęcherz. Jedyne narzędzie, którym dysponuję to mój widelec, którym jadłem obiad i moje własne ręce.
Drzwi są tak zrobione (są to drzi suwane), ze nie mogę ich wywalić z szyn, ani ogólnie popsuć jakoś sensownie. Odkryłem natomiast co jest przyczyną - zrobił się jakiś "garb" metalowy, którego nie mogę widelcem popsuć, próby siłowe kończą się na uh i oh. Próbowałem podważać drzwi widelcem od dołu, od góry, od boku. Waliłem w nie pięściami, nogami, "majdałem" nimi na siłę w boki, w przód i w tył. Nie mam żadnego pomysłu, a będę sam w domu jeszcze spokojnie 5 godzin.
Uczucie jest super, polecam wszystkim na długie wakacyjne dni.
Idę dalej coś próbować zrobić. Oddałbym królestwo na śrubokręt i młotek
UPDATE: Wydostałem się.
01 Lip 2007 o 13:53:07
A porządny kop w te drzwi? Tak rozwalisz je, ale lepsze to niż zlać się w gacie :-]
01 Lip 2007 o 13:54:10
kop nic nie daje, albowiem drzi są porządnie zabudowane, a tuż zaraz jest jeszcze szafka..
Aparat jest w drugim pokoju, więc nie mogę nawet pokazać.
01 Lip 2007 o 13:54:41
A telefon? Skype? Może zadzwonić do sąsiada ?
01 Lip 2007 o 13:55:27
Aha - w pokoju nie mam również nic do picia.
Telefon całe szczęście jest, jednak rodzinka jakby się teraz zaczęła zbierac, to by przybyła za ~1,5h.
Co mi po sąsiedzie, jak drzwi wejściowe zamknięte na dwa zamki.
01 Lip 2007 o 13:55:49
No brawo, brawo. Bardzo ciekawie!
Masz okno w pokoju? Jeśli mieszkasz na parterze, to wyskocz, jeśli wyżej, poproś jakoś kolegę, żeby wpadł do Ciebie i pomógł. Zakładając, że drzwi są otwarte, albo masz klucze w pokoju.
01 Lip 2007 o 13:56:53
mieszam na 4. piętrze, nie ze strony balkonu - czyli nawet po parapecie na balkon nie dam rady.
A klucze do domu są w przedpokoju..
01 Lip 2007 o 13:58:26
Daj zdjęcie drzwi, może coś wykombinujemy :D. Napisz, jakie narzędzie masz w pokoju. Niezła jazda...
01 Lip 2007 o 13:58:53
Walker: przeca w komentarzu napisał, że nie ma jak zrobić zdjęcia..
01 Lip 2007 o 14:00:06
w pokoju mam:
widelec, długopisy, ołówki, kartki papieru, dwie małe śrubki, solniczkę, pluszaka - hefalumpa, pilota, płyty (zaraz je wykorzystam) i to chyba tyle. :P
01 Lip 2007 o 14:01:16
Zrób pentagram i wezwij szatana! Albo namaluj kółko alchemiczne i przemień drzwi w.. cokolwiek :d
01 Lip 2007 o 14:02:20
albo użyję mojego wrodzonego uroku osobistego i grzecznie drzwi poproszę, żeby się otworzyły.
Po mału ta sytuacja zaczyna mnie irytować. :-P
01 Lip 2007 o 14:02:34
Może spal je?
01 Lip 2007 o 14:03:30
A opisz tego "garba". Skąd się tam wziął?
01 Lip 2007 o 14:04:27
dmuchając i pocierając chyba.
W nadziei, że jej energia wewnętrzna wydzielana podczas pocierania zdoła rozpalić ogień. :P
@Walker
garb to czarne coś, co tam jest i jest strasznie twarde. Więcej o garbie informacji nie mam. Wczoraj jeszcze było wszystko okey.
Coś "odskoczyło" i się przykleiło? :O
01 Lip 2007 o 14:11:11
zadzwoniłem do rodziny - będą ok. 21 w domu. WooHoo.
Mam podobno dopchnąć to coś do góry. Idę próbować
01 Lip 2007 o 14:11:34
Mówię, dzwoń do sąsiada :D
01 Lip 2007 o 14:12:01
Drzwi zamknięte, klucze w przedpokoju...
01 Lip 2007 o 14:14:38
Już wiem co to jest ten garb.
Wkręt w położeniu poziomym jakoś "przebił się" do poziomu tego metalowego czegoś, po czym drzwi się suwają.
Cholera, widelec to nie jest dobre narzędzie. ^^"
01 Lip 2007 o 14:18:43
a myślałam że to ja kreatywnie spędzam wakacje. Powodzenia w wydostawania sie z pokoju.
01 Lip 2007 o 14:25:05
no nie :D cała joggerowa społeczność jest z Tobą ! podaj adres IP to jakoś Cie przez monitor wyciągniemy ! :D
01 Lip 2007 o 14:28:47
A próbowałeś odrobinę podnieść te drzwi i wtedy ruszać??
01 Lip 2007 o 14:29:21
JEST KURWA JEST!
Po ~1,5h udało mi się otworzyć drzwi, jak to zrobiłem?
Bardzo, bardzo mocno przywaliłem w drzwi, tak, że się przesunęły względem mnie do przodu wyginając "to coś, po czym się drzwi suwają", dzięki temu zyskałem kilka centymetrów więcej, które umożliwiały mi penetrację dziury.
Po tym wydarzeniu sięgnąłem po widelec i zacząłem poważać śrubkę, aby skubana wypadła.
Oh yeah. ^^"
@Patryk - yepp, próbowałem
01 Lip 2007 o 14:30:34
Penetracje dziury, mówisz, hmm... perwersyjne jakieś te Twoje drzwi...
01 Lip 2007 o 14:30:45
Kurde, to takie proste było. Idę się wysikać (uff), a potem zrobie zdjęcie mojemu oprawcy.
01 Lip 2007 o 14:31:01
Walker, zboczuchu Ty! :-P
01 Lip 2007 o 14:31:16
BRAWO :) tylko szkoda że tak szybko bo ja już ekipe rescue szykowałem :D komandosi, helikoptery :)
01 Lip 2007 o 14:32:10
Update: zdjęć nie zrobię, bo aparat z rodzinką.
@Jojek
Bo żeś się spóźnił, trza było tuż po napisaniu mojego wpisu dzwonić! ;-))
01 Lip 2007 o 14:32:44
Ee... no gdzie tam, tak napisałeś po prostu. Zastanawiam się jedynie, jak wygląda Twoj widelec. Pewnie się już nie nadaje jako narzędzie pomagające przy konsumpcji?
01 Lip 2007 o 14:33:32
a tak przy okazji ? czemu sie zamykasz jak jesteś sam ? ;]
01 Lip 2007 o 14:34:23
zazdroszcze. ja tu sie nudze, a ty dostales tak wspaniala geekowska zagadke do rozwiazania :(
zamknie mnie ktos w pokoju z zepsutym zamkiem elektronicznym?
01 Lip 2007 o 14:35:22
D4rky@ dokładnie, to taka gra typu escape ale live ^^ ZAZDROSZCZE !
01 Lip 2007 o 14:40:14
@Walker
"Zastanawiam się jedynie, jak wygląda Twoj widelec. Pewnie się już nie nadaje jako narzędzie pomagające przy konsumpcji?"
No cóż, trochę go powyginałem, żeby się wpasował w dziurkę. Jest taki trochę "płaski". Zostawię go sobie na pamiątkę! ;-)
@Jojek
"a tak przy okazji ? czemu sie zamykasz jak jesteś sam ? ;]"
Przeciąg to raz, przyzwyczajenie to dwa. Zawsze się zamykam w pokoju.
01 Lip 2007 o 14:48:47
Prawie jak SAW4, a odlać się mogłeś przez okno :P Ach, te studenckie imprezy...
01 Lip 2007 o 14:49:56
@JOUKI
Wiesz, o 1 w nocy nie ma problemu, ale po 13, czyli w południe, ludzie mogliby dziwnie na to zareagować. :-D
Chociaż może wezwaliby policję, oni wyłamaliby drzwi do domu i otworzyli moje do pokoju!
01 Lip 2007 o 14:52:43
Wydaje Ci się. Choć nie wiem w jak wielkiej metropolii mieszkasz... Czasem wydaje nam się, że coś może źle zostać odebrane przez ludzi bo tak nakazuje podświadomość. Hardcore plenerowy jest fajny - pod każdym pojęciem.
01 Lip 2007 o 14:53:08
w Łodzi w blokowisku. :P
01 Lip 2007 o 14:54:06
Ha! To nic strasznego - u mnie też blokowisko za oknem. Uchylasz lekko okno i ... robisz co musisz. :) Po imprezie plenerowej odlejesz się w krzakach, a nawet pod latarnią i będziesz miał opinię publiczna w poważaniu (o ile to nie będą mundurowi) :)
01 Lip 2007 o 14:54:59
Dobrze, że jednak się wydostałem - wolę standardowo. ;-))
01 Lip 2007 o 15:12:19
no gratuluje :)
01 Lip 2007 o 15:44:57
i ja gratuluje. ciesz sie wolnością ;)
01 Lip 2007 o 17:18:20
Coś takiego zdarzyło nam się na osiemnastce u mojego brata (http://yachoo.jogger.pl)
Kilka osób zatrzasnęło się w jego pokoju, po prostu zepsuła się klamka... Chyba z godzinę próbowaliśmy na wszystkie możliwe sposoby. Zamek został rozebrany na części pierwsze z zewnątrz drzwi (mieliśmy dostęp do pokoju przechodząc po parapecie okna z zewnątrz z drugiego pokoju; to parter), ale nic to nie dało. Po prostu zapadka się zapadła i nic nie było w stanie jej ruszyć.
Ponieważ była to raczej końcówka imprezy niż początek, większość gości lekko ;) upita, a ja trzeźwa bo nie piję prawie, byłam jedyną osobą, która była w stanie cokolwiek zrobić. Chłopaki próbowali już wykopać te drzwi nogą, ale po alkoholu się nie dało.
No to siorka-Chuck Norris zamachnęła się z półobrotu i drzwi wyważyła i wypuściła uwięzionych gości.
Trzeba było potem niestety wstawić nowe, bo choć te były prawie całe, nie było szans, żeby je naprawić... :P
01 Lip 2007 o 17:18:39
Oooo, nie masz Textile.
01 Lip 2007 o 17:20:17
Nie i nie będę miał. ;-)
Wiesz, my kiedyś nie mogliśmy się do domu dostać.
http://kutek.jogger.pl/2007/04/25/dzisiejszy-dzien/
01 Lip 2007 o 17:26:15
Niepoprawny URL lub wpis został usunięty
01 Lip 2007 o 17:26:57
Aj, kilka lvl ^.
01 Lip 2007 o 17:27:48
Tak myślałam :)
01 Lip 2007 o 18:00:07
LoL.
Miałem ubaw czytając tą notkę.
I to wcale nie dlatego, że ja kiedyś zatrzasnąłem się... na zewnątrz pokoju (trzymam w domu rower i rower ten tak nieszczęśliwie przewrócił się w pokoju, że zablokował sobą całkowicie drzwi), ale dlatego, ze po prostu jest zabawna.
01 Lip 2007 o 18:01:16
Jakby nie było ta notka nie miała mieć poważnego tonu. ;-)
02 Lip 2007 o 23:51:58
O jaaaa, ja chyba będę teraz bardziej uważać jak zamykam drzwi, żeby mnie coś takiego nie spotkało :D ale generalnie fajna przygoda:D
Butelki nie miałeś na siusiu?