Picasa, Google Earth to chyba najbardziej znane programy od Google'a, które natywnie działają również pod alternatywnym systemem operacyjnym.
Jednak na tym nie koniec i Google Inc 'wypuściła' informację, że szukuje kolejne programy, aby działały również pod Linuksem. Niestety nie powiedzieli nam nic więcej, więc na razie możemy tylko czekać.

Swoją drogą, to bardzo fajnie, że istnieje chociaż jedna wielka firma, która poważnie traktuje ciągle rosnący odsetek "facetów w swetrach" i daje im możliwość korzystania ze swoich programów.
Z drugiej znów strony, mam wrażenie, że Google traktuje użytkowników Windowsa jako testerów:
"Damy im program, zobaczymy czy się nie posypie, a jak wszystko będzie okey, to transportujemy to na Linuksa". :-P

Miejmy nadzieję, że Reszta też zauważy, że warto w Linuksa inwestować i tworzyć programy równie dobre jak na Windowsa.
A teraz pozostaje czekać, cóż za niespodziankę szykuje nam Google.