Dzisiaj znów produkt Microsoftu na dzień dobry przygotował mi kolejną porcję śmiechu...
Mam dwa komputery połączone w sieć Neo. Mój, podrzędny, pobiera Internet - Ubuntu 7.04, oraz tzw. Komputer Matka, dostawca - Windows XP.
Wszystko ładnie, pięknie zostało skonfigurowane, Internet śmiga na obu aż miło, a jednak...
Załączyłem Matkę w celu oczywistym - chcę mieć u siebie Internet. Siedzę, czekam. Ekran logowania.
Wyskakuje błąd:
KRYTYCZNY BŁĄD SYSTEMOWY
który polegał na czym? Że Adresy IP się pokrywaja
Pierdoła jakich mało, prawda? Wystarczy tylko wejść i zmienić na odpowiednie, no ale niestety
To okienko pojawiło się w takim miejscu, że nie mogłem się zalogować na konto administratora, a klikanie w owe skutkowało pojawieniem się kolejnego, kolejnego. Przesunąć oczywiście też sie nie dało.
Mądry Michał włączył 5. bieg i zaczął napierdzielać w lpm [lewy przycisk myszy] w nadziei, że uda mu się zalogować
Taka prosta technika, a poskutkowała, po pewnym czasie udało mi się kliknąc w odpowiedniego usera
Oczywiście - wielka radość, ale nieee... Ikonka w tray'u informuje mnie, że błąd jest i nie zniknął wcale! Dziękuję za przypomnienie, zapomniałbym. Zamykam, otwiera się kolejna. No kurwa.
Zamykam - komputer mi się restartuje. Osiągnąłem stan wysokiego zdenerwowania, albo po prostu powiem, że się wkurwiłem, żeby prościej było.
Ponownie przy logowaniu napierdzielam w klawisz, loguje się, ale tym razem nie zamykam informacji w tray'u, szybko wchodzę w panel sterowania, konfiguracja karty sieciowej
Powalony Windows ni z gruszki ni z pietruszki zamienił adres IP z 198.162.0.1 na 198.162.0.2 dlaczego? Nikt nie wie...
Podmiana, zezwolenie na 'oddawanie' łącza i koniec problemu
Wkurzylem się jednak ;-)
Edit:
Ludzie, nie bierzcie tego aż tak bardzo do siebie, ja rozumiem; nie jestem bezblędny, no ale błagam Was ^^